Deutsch Aktuell 84/2017

DA_84Tytuł: Deutsch Aktuell
Numer: 84/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

Pora na język niemiecki z magazynem Deutsch Aktuell. Jaka tematyka została poruszona w numerze 84?

W dziale In der Kürze liegt die Würze można przeczytać na temat seniorów, zadowolenia z życia a także na temat popularnego Twittera.

W tym numerze nie zabrakło Kalenderblatt, w którym zaprezentowane są ciekawe wydarzenia mające miejsce w miesiącach wrzesień / październik. Ważna informacja dla miłośników książek dotyczy targów we Frankfurcie.

Dział Leute rozpoczyna artykuł oscylujący nadal w tematyce literatury, czyli „Eva Zeller”. Dotyczy życia i twórczości poetki i powieściopisarki.

Kolejny artykuł „Die Bibelübersetzung von Martin Luther” z działu Kultur dotyczy Biblii. Wiele ciekawych informacji poszerzających wiedzę między innymi na temat wersji, którą w 1522 roku przetłumaczył Martin Luther.

Pierwszy artykuł z działu Gesellschaft „Wie religiős sind die Deutschen?” dotyczy między innymi różnych religii występujących w Niemczech.

Artykuł „Mit ERASMUS in die Welt hinaus” z działu Gesellschaft jak sam tytuł wskazuje dotyczy podróży z Erasmusem. To duża szansa dla młodych ludzi na to, by poznać inne kraje, języki, nawiązać kontakty, zwiększyć pewność siebie.

Dział Grammatik to „Der Null-Artikel”, czyli rodzajnik zerowy, a co za tym idzie – możecie dowiedzieć się, w jakich sytuacjach nie jest stosowany żaden rodzajnik.

Na słodko jest dział Kochecke. Artykuł „Baumkuchen” dotyczy ciasta, które jest bardzo popularne w różnych krajach, także u nas, czyli sękacza. Poza przepisem można przeczytać na temat pochodzenia tego smakołyku.

Dział Reise to podróż wraz z artykułem „Lutherstadt Wittenberg – wo Vergangenheit und Gegenwart aufeinander treffen” do pięknego i historycznego miasta.

Lektura Deutsch Aktuell 84/2017 już za mną i po raz kolejny artykuły zawarte w magazynie dostarczyły mi szeregu informacji oraz słówek i zwrotów do nauki. To estetycznie wydane, ciekawe i przydatne w nauce języka niemieckiego czasopismo, w którym poruszane są bardzo różne tematy. Tradycyjnie trudne słowa zostały oznaczone i przetłumaczone, a ze strony internetowej dwumiesięcznika można pobrać pliki audio z połową artykułów (po podaniu kodu) oraz listę słówek z tego wydania.

English Matters 66/2017

EM_66Tytuł: English Matters
Numer: 66/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

Ostatnio pogoda nie nastraja pozytywnie, ale można temu zaradzić. Wystarczy rozpocząć lekturę nowego numeru czasopisma English Matters, by chociaż na chwilę zapomnieć o deszczu za oknem i równocześnie zrobić coś dla siebie – kolejny krok w kierunku rozwoju języka angielskiego.

Dział People and Lifestyle rozpoczyna się dosyć barwnie. W artykule „The Artistic Mind of Yayoi Kusama” znajdziecie garść informacji na temat charakterystycznej postaci: malarki, projektantki mody, pisarki, czyli niesamowitej artystki pochodzącej z Japonii.

Kolejny ciekawy artykuł z tego działu „The Victorious Vikings”. O wikingach powstaje wiele książek i filmów. Teraz możecie o nich przeczytać w English Matters między innymi na temat ich pochodzenia, obyczajów, cech które stanowiły o ich sile a także o tym, co stało się przyczyną ich upadku. Ciekawy, poszerzający wiedzę i wart uwagi tekst,

Pierwszy artykuł z działu Culture „Buckingham Palace – Behind the Queen’s Front Door” dotyczy historycznej, majestatycznej budowli, o której z pewnością każdy słyszał. Nazywanej domem królowej Elżbiety II i wpisującej się w historię Anglii od 300 lat. Pewnie niejedna osoba chciałaby go osobiście zwiedzić. Teraz taką podróż możecie odbyć na kartach magazynu English Matters.

Kolejny artykuł, który mnie zainteresował jest również z działu Culture, a mianowicie „Poldark – a Period Drama for Everyone”. Słyszałam o serii książek dotyczących rodziny Poldark. Mam ją w planach, więc chętnie też przeczytałam na temat serialu przygotowanego na jej podstawie, który zdobywa serca wielu osób i zyskuje coraz większą popularność. Oglądaliście? Sądząc po zdjęciach, akcja rozgrywa się w przepięknych rejonach Anglii.

Dział Conversation Matters to szereg przydatnych słów i zwrotów dotyczących pieniędzy. Mogą być pomocne w różnych sytuacjach życia codziennego.

Wzbudzający uśmiech i zainteresowanie artykuł „What’s Your Favourite Word?” z działu Language dotyczy ulubionych słów w ojczystym języku. Jakie słowa zostały wybrane? Czy znajdą się ich odpowiedniki w innych językach?

Dział Travel przyciąga czytelników artykułem „Winchester Worth a While”. Dotyczy pięknego miasta oddalonego od Londynu 99 kilometrów. Miasta o bogatej historii i swoistym klimacie.

W dziale Leisure znajdziecie słowa na literę „h” i ich znaczenie. Wśród nich znaleźć można między innymi „hesitant”, czy „homogenous”.

English Matters 66/2017 to kolejne, barwne pod względem wyglądu i treści wydanie magazynu do nauki języka angielskiego. Ciekawe, kolorowe, różnorodne. Każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. Na deser połowa artykułów w formie plików audio do odsłuchania oraz lista słówek w pliku pdf do pobrania ze strony internetowej czasopisma (do pobrania mp3 niezbędny jest kod).

„Belfer” Katerina Diamond

BelferTytuł: Belfer
Seria: Imogen Grey (tom 1)
Autor: Katerina Diamond
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 368

Szkoła Męska imienia Churchilla w hrabstwie Devon to prestiżowe miejsce. Wiekowy budynek, w którym się mieści pamięta jeszcze odległe wydarzenia i stanowi kawałek historii Exeter. Szkoła prowadzona jest od wielu lat. Ten piękny obraz niszczy odnalezienie w auli ciała dyrektora. Wygląda na to, że mężczyzna się powiesił. Z jakiego powodu? Takie pytania mnożą się, gdy w mieście odkrywane są kolejne zwłoki. Popełniane są makabryczne zbrodnie. Rozpoczyna się śledztwo prowadzone przez Imogen Grey i Adriana Milesa. W jego trakcie odkrywane są kolejne powiązania. Ukazywane jest mroczniejsze oblicze tego z pozoru spokojnego miejsca.

„Belfer” to debiut literacki autorki. Książka była nominowana do nagrody: John Creasey (New Blood) Dagger Award 2006 oraz na lovereading.co.uk uzyskała tytuł jednej z książek roku 2006. Przez krytyków porównywana do „Milczenia owiec”. Jakie wrażenia pozostawia?

Debiuty literackie zawsze skrywają tajemnice. Mogą zachwycić lub pozostawić niedosyt. Bywa też tak, że wzbudzają mieszane uczucia. Tak poczułam się tym razem.

Od pierwszych rozdziałów można wyczuć mrok otaczający wydarzenia opisywane w tej powieści. Atmosfera jest gęsta, przytłaczająca z każdym, kolejnym opisem zbrodni coraz bardziej. Obrazowy język kreśli przed oczami czytelnika przerażające obrazy. Przez niektóre z tych opisów będzie ciężko przebrnąć, szczególnie osobom oglądającym horrory przez palce. Są dosyć makabryczne. Rodzą wiele pytań. Jak człowiek mógł być aż tak okrutny? Czy uda się powstrzymać mordercę? Co łączyło ofiary?

„Pierwszy znak zwiastujący śmierć pojawił się, kiedy Jeffrey wrócił do swojego gabinetu, gdzie na biurku czekała na niego paczka. Ostrożnie rozerwał szary papier, chociaż wielkość i waga podarunku przypominały mu coś z czasów, o których usiłował zapomnieć.” str. 6

W książce cały czas coś się dzieje. Akcja jest dynamiczna i dosyć rozbudowana. Wydarzenia się zazębiają i wzbudzają zainteresowanie. Najmocniej na wyobraźnię oddziałują przerażające zbrodnie i to dla jednych będzie stanowiło zaletę, dla innych wadę. To mocna i miejscami mrożąca krew w żyłach lektura, w której nie zabrakło różnych wątków.

Fabuła rozgrywa się głównie w mieście Exeter, w miejscu, od którego wszystko się zaczyna. Miejscu, w którym odnaleziono ciało dyrektora szkoły. To stanowi dopiero początek i zupełnie nie zapowiada tego, jak bardzo niepokojący będzie ciąg dalszy. O niektórych obrazach ciężko zapomnieć, inne wzbudzają niesmak.

Moim zdaniem najmocniejszą stroną powieści są jej bohaterowie a właściwie ich historie. Głównie Abbey, Grey, Parker i Adrian. Z bolesnymi wspomnieniami, trudnymi doświadczeniami, nieco wyobcowani, z dystansem. Każde z nich odgrywa ważną rolę w opowieści. Ich drogi krzyżują się w skomplikowanej mozaice kolejnych wydarzeń, które mają wpływ na każde z nich. Autorka dobrze nakreśliła te cztery postacie, chociaż zachowanie jednej z nich miejscami wydaje mi się mniej wiarygodne.

Wspomniałam na początku, że książka wzbudziła mieszane uczucia. Głównym tego powodem jest jej przewidywalność. Od niemal samego początku wiadomo, kto jest sprawcą tych makabrycznych zbrodni i częściowo można domyślić się tego powodów. Kolejny słabszy punk to zakończenie. Początkowe tomy serii zazwyczaj kończą się w jakimś kluczowym momencie, zaskakując czytelnika i pozostawiając wiele pytań. W tym przypadku tak nie było. Zakończenie nie wywołuje wiele emocji i jakby kończy pewien etap, odpowiadając na większość pytań.

„Belfer” to mocno oddziałująca na wyobraźnię powieść będąca pierwszym tomem cyklu i debiutem literackim autorki. Pokazuje zło skrywane za fałszywą tarczą dobrych intencji i wyższych celów. Poczucie bezkarności, bezwzględność, okrucieństwo, a z drugiej strony próbę powrotu do normalności po traumatycznych przeżyciach. Książkę czyta się szybko mimo przewidywalności niektórych wydarzeń. Ciekawa jestem, jak opowieść rozwinie się w kolejnym tomie, gdyż na większość pytań odkryte już zostały odpowiedzi.

„Nie opuszczaj mnie” Màxim Huerta

Nie_opuszczaj_mnieTytuł: Nie opuszczaj mnie
Autor: Màxim Huerta
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 368

W pewnym zakątku Paryża Pan Dominique ma swoje miejsce, czyli kwiaciarnię. Stanowi ona dla niego dom i przypomina o przeszłości. Staje się też miejscem spotkań okolicznych mieszkańców, wśród których jest Mercedes i Tilde. Niemal codziennie odwiedzają kwiaciarnię, która jest niczym przytulna kawiarnia, gdzie można porozmawiać i poczuć towarzystwo innych osób. To swoisty sposób na samotność. Rutynę każdego dnia przerywa pojawienie się Violety, młodej kobiety nieszczęśliwie zakochanej i zagubionej. Wszystko zaczyna nabierać innego znaczenia.

Màxim Huerta Hernández – pracował w stacjach informacyjnych Telecinco i RTVV między innymi współprowadząc program „El Programa de AR”. Jego teksty można odnaleźć w takich czasopismach jak „Vanidad”, „Divinity” oraz „National Geographic”. Jedna z jego powieści „Sklep w Paryżu” zdobyła pozytywne recenzje i uznanie wielu czytelników.

Początkowo miałam problem, by zaangażować się w lekturę. Jednym z powodów był nietypowy sposób narracji. Z każdą kolejną stroną było już coraz lepiej i sama opowieść przyciągała w taki sposób, że początkowe trudności przestawały mieć znaczenie.

Książka nie jest dla tych, którzy poszukują wartkiej akcji, a raczej dla tych, którzy oczekują tematów do przemyśleń, życiowych perypetii, problemów codzienności. Jedno słowo, które nasuwa się po ukończeniu powieści to dobroć. Czuć ją niemal z każdego rozdziału. Dodaje otuchy, ogrzewa serce i pozwala pozytywniej spojrzeć w przyszłość. W obecnych, zabieganych czasach często zapominamy o tym, jak duże znaczenie może odgrywać. Nie zawsze wszystko idzie dobrze. Nic nie zastąpi zaufania i bliskości drugiej osoby. Takiej, która dzieli chwile radości, ale też wspiera, gdy jest źle. Z pewnością lektura skłania do refleksji i w miarę czytania, po pokonaniu początkowych trudności przyciąga coraz mocniej.

„Czy kwiaty i serce rzeczywiście tak wiele łączy? Mówi się, że kwiaty towarzyszą nam od dnia narodzin. I zostają z nami przez całe życie, nieprzerwanie, aż do samego końca.” str. 20

Pan Dominique to taki, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, dżentelmen. Mężczyzna, który poznał, co oznacza ból, samotność, brak wiary. Jedno z pozoru przypadkowe wydarzenie zmieniło jego nastawienie, wzbudziło nadzieję, dodało sił i nadało sens temu, co robi. Tak powstała kwiaciarnia, w której angażuje się całkowicie.

„Ucieczka to nic więcej jak przeprowadzka problemów w inne miejsce.” str. 99

Kolejne postacie, z ciekawą, choć naznaczoną bagażem doświadczeń historią to Mercedes i Tilde. Starsze panie, dla których kwiaciarnia stanowi miejsce do codziennych spotkań. Pojawienie się Violety jest jak zastrzyk nowej energii. Uświadamia też, co w życiu jest ważne i co każda z nich utraciła. Nie można tu jednoznacznie wskazać, kto jest główną postacią, gdyż historia każdej z nich wiele wnosi dla opowieści. Pewnego mistycyzmu dodaje też pojawienie się tajemniczej postaci o imieniu Paulina.

Tak jak wspomniałam wcześniej z książki bije ciepło, bezinteresowność i zwykłe ludzkie dobro. Nie jest to przesłodzona opowieść, wiele w niej życiowych zawirowań, problemów i chwil zwątpienia, lecz dodaje otuchy i pokazuje, że nawet te negatywne wydarzenia mogą stać się początkiem czegoś pozytywnego. Nie sposób przewidzieć, jak wiele kłód los każdemu rzuci pod nogi, warto jednak wierzyć, że jakoś sobie z nimi poradzimy, lepiej lub gorzej i być może znajdzie się ktoś, kto wyciągnie pomocną dłoń.

Konstrukcja książki jest przemyślana a wydarzenia w ciekawy sposób, wielowątkowo się splatają. Bohaterowie i ich losy nie są obojętne czytelnikowi. Można poczuć ich emocje, rozterki i zrozumieć postępowanie. Lektura daje do myślenia i wprowadza w nostalgiczny nastrój.

„Nie opuszczaj mnie” to dojrzała powieść o poszukiwaniu bliskości i nadziei, o radzeniu sobie z codziennymi problemami i zawirowaniach losu. O przypadku, który może stać się początkiem czegoś dobrego. To powieść o pozytywnym wydźwięku, nieszablonowa, dodająca otuchy, chociaż pewnie nie dla każdego.

„Demon” Łukasz Henel

DemonTytuł: Demon
Autor: Łukasz Henel
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 332

Na świecie występuje wiele zjawisk trudnych do wyjaśnienia, krąży sporo różnych legend. Mówi się, że w każdej może tkwić ziarno prawdy. Część starych, niepokojących opowieści dotyczy Gór Sowich, a jedna z nich schroniska na Wilczycy. Miejsca mrocznego, zagadkowego, wzbudzającego strach okolicznych mieszkańców. Chirurg Jan Piołun przyjeżdża na Wilczycę nieświadomy historii na temat tych terenów. Podróż ta ma być dla niego ucieczką od szarej, smutnej rzeczywistości, w której choroba wyniszcza jego organizm. Jego przyjazd jest niczym iskra wywołująca pożar. Coś się zaczyna zmieniać, czuć rozprzestrzeniające się zło, dochodzi do zbrodni. Czy w starych opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie ukryte jest ziarno prawdy? Co skrywa mrok okrywający niczym mgła Wilczycę?

Łukasz Henel – pisarz, w którego dorobku literackim znajdują się książki „Szkarłatny blask”, „On” oraz „Podziemne miasto”. Przyciągają go tajemnice, legendy i zjawiska paranormalne, co można odczuć w jego powieściach.

Zacznę od tego, że autor wybrał ciekawe okolice, w których rozgrywa się akcja. O Dolnym Śląsku krąży wiele legend. Tereny te są pełne sekretów i punktów, w których miały miejsce wydarzenia historyczne. Same Góry Sowie kojarzą się z opowieściami o podziemnych tunelach, niezidentyfikowanych obiektach latających, ukrytym złocie i innych skarbach. To już wystarczy by wytworzyć klimat tajemnicy, mroku i niewyjaśnionych zjawisk, zachęcający do lektury. Treść skrywa znacznie więcej, jak chociażby klątwę, czy nieludzkie istoty. Nie bez znaczenia jest też przyciągająca wzrok mroczna okładka.

Powieść rozpoczyna się dynamicznie i zarazem niepokojąco. Prologiem, który zaciekawia, ale też rodzi wiele pytań. Atmosfera stopniowo gęstnieje mocno oddziałując na wyobraźnię. Z pozoru początkowo odmienne wydarzenia łączą się w intrygującą sieć powiązań, ukazując mrok w ludzkich sercach. Wiele mroku. Zło, które przez wiele lat było uśpione, by uderzyć niespodziewanie z ogromną siłą.

„Nie otwieraj pan nikomu. Jeśli coś pan zobaczysz, coś dziwnego, poczujesz drgania, usłyszysz jakieś głosy, zobaczysz światła, wiej pan ile sił w nogach.” str. 47

Książka jest dobrze skonstruowana. Poza atmosferą i świetnie dobraną scenerią na uwagę zasługuje też grono bohaterów. Co prawda nie wszyscy z równą mocą zapadają w pamięci, ale główni bohaterowie dostarczają emocji i zostali dobrze nakreśleni, a zwłaszcza Piołun, Lamberg i Plichta. Każdy z bagażem doświadczeń, z różnymi problemami, charakterystyczni, z własną życiową historią. Ich losy splatają się w odwiecznym tańcu dobra ze złem. Siłą napędową opowieści są mężczyźni, gdyż moim zdaniem postacie kobiece są słabiej zarysowane.

Akcja toczy się głównie w okolicach schroniska na Wilczycy, ale zarówno w obecnych czasach, jak i w przeszłości. Przeplatają się różne wydarzenia, nawet te z dawnych czasów, co umożliwia lepsze zrozumienie sytuacji. Im więcej kart zostaje odsłoniętych, tym większy narasta w sercu niepokój a przed oczami malują się przerażające obrazy. Łatwy w odbiorze, obrazowy język trafia do wyobraźni. Sprawia, że można poczuć się uczestnikiem wydarzeń.

Świat realny nierozerwalnie łączy się z niewyjaśnionymi zjawiskami, zacierając granicę między tym, co znane i możliwe a tym, co nierealne. Autor zabiera czytelnika w interesującą a zarazem mroczną podróż pełną różnych wątków i tajemnic.

„Demon” to książka, która powinna spodobać się miłośnikom literatury grozy, dynamicznej i niepokojącej. Świetnie dobrana sceneria i dobre kreacje bohaterów dostarczają mocniejszych wrażeń i przyciągają do lektury. W trakcie czytania myślałam, że wiem jak opowieść się zakończy. Z jednej strony tak, lecz i tu autor potrafił mnie zaskoczyć. Czy jesteście gotowi na tę klimatyczną i pełną tajemnic podróż?

„Potomkowie” Tosca Lee

Potomkowie.jpgTytuł: Potomkowie
Seria: Piętno Krwawej Hrabiny (tom 1)
Autor: Tosca Lee
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 392

Wspomnienia te dobre i złe bazują na doświadczeniach i świadczą o tym, kim jesteśmy. Czasem prześladują i zatruwają każdy dzień, innym razem wzruszają i wzbudzają uśmiech. Emily nic nie pamięta. Nie wie, kim jest i dokąd zmierza. Jedyną wskazówką jest skrawek papieru, na którym przed wymazaniem pamięci pozostawiła dla siebie wiadomość. Treść nie przynosi zrozumienia a raczej wzbudza niepokój. Niewiele wyjaśnia a pozostawia wiele pytań. Dlaczego zdecydowała się na wymazanie pamięci? Kim jest? Co jej zagraża? Tajemnic nie brakuje a każda kolejna sprawia, że nie wie, komu może zaufać.

Tosca Lee – autorka książek, które zostały uznane za bestsellery i skradły serca wielu czytelników. Wśród jej powieści wymienić warto „Legenda Sheby” oraz „Judasz”. Od lat podróżuje po świecie, czerpiąc pomysły na swoje powieści z różnych zakątków globu.

Do lektury zachęcił mnie zarówno opis jak i ładnie skomponowana okładka przyciągająca wzrok. Wymazanie pamięci, tajemnice, zagrożenie oraz piętno przeszłości to elementy, które wzbudzają zainteresowanie i zapowiadają dobrą lekturę. Czy faktycznie?

Pomysł na fabułę chwytliwy, ale w tym przypadku równie dobra jest jego realizacja. Książkę czyta się przyjemnie i szybko. Każda jej strona coraz bardziej przybliża do rozwiązania tajemnicy, ale też dostarcza kolejnych, czasem niezrozumiałych informacji. Niektóre z wydarzeń łatwiej przewidzieć, inne stanowią całkowitą niespodziankę. Z całą pewnością najmocniej na wyobraźnię oddziałuje klimat opowieści i wplecione elementy historii.

„Ty, twoja matka, babka, a także jej matka i jej poprzedniczki przez ostatnie czterysta lat… Wszystkie wywodzicie się od węgierskiej szlachcianki Elżbiety Batory. Krwawej Hrabiny.” str. 57

Autorka lekko i z rozmachem prowadzi opowieść. Łatwo poczuć emocje i wczuć się w sytuację głównej bohaterki dzięki pierwszoosobowej narracji. Można poczuć jej zagubienie, niepokój oraz chęć wyjaśnienia sytuacji. Zdecydowała się na wyczyszczenie pamięci, ale z drugiej strony jej odzyskanie może ocalić jej życie. Czy tylko jej? Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której się znalazła i emocje, których doświadcza. Atmosferę zagęszcza zwłaszcza pojawienie się w jej życiu dwóch mężczyzn. Jak zaufać komuś, kogo się nie pamięta? Kto mówi prawdę, a kto świetnie udaje? Gdy przeszłość pozostaje pustą kartą odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Łatwo się zagubić i zaufać niewłaściwej osobie.

„Słowa są wieczne.
Chwile – ulotne.” str. 279

Mocną stroną powieści jest jej klimat. Dobrze nakreśleni zostali też bohaterowie. Czuć zagubienie Emily a także jej wolę walki. Czuje, że tu nie tylko o nią chodzi, ale być może też o jej bliskich. Pozostali bohaterowie także wzbudzają emocje. Najmocniej zaznacza się Luka, ale też Rolan, czyli mężczyźni, którzy niespodziewanie pojawiają się w jej życiu. Postacie drugoplanowe też mają jasno określone role do odegrania.

Świat przedstawiony w powieści jest barwny i pełen sekretów. Tego właśnie oczekiwałam po tej książce. Akcja szybko mknie do przodu. Niektóre wydarzenia są bardziej przewidywalne, inne niekoniecznie. Ważne, że całokształt zaciekawia i wprowadza w klimat serii, która zapowiada się całkiem interesująco.

„Potomkowie” to dobre wprowadzenie do serii, która skrywa sporo tajemnic. Na uwagę zasługują: pomysł na fabułę oraz klimat opowieści. Czyta się szybko i z ciekawością krok po kroku rozplatając kolejne supełki i zmierzając do rozwikłania zagadki. Jej pełne odkrycie nie nastąpi w tym tomie, ale w tym przypadku to zaleta i zachęta do sięgnięcia po kolejną część.

English Matters: Food – Eat to Live, Live to Eat 23/2017

WS_23_2017Tytuł: English Matters: Food –
Eat to Live, Live to Eat
Numer: 23/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

Najnowsze wydanie specjalne magazynu English Matters dotyczy jedzenia, o czym możecie się przekonać już patrząc na okładkę, na której jest znany szef kuchni Jamie Oliver. Zajrzyjmy więc do środka.

W dziale This and That możecie poznać nazwy przypraw w języku angielskim oraz przeczytać o upodobaniach kulinarnych Polaków w 2016 roku i na temat ziemniaków.

Obecnie bardzo często poruszany jest temat zdrowego trybu życia, czyli dobrego odżywiania oraz aktywności fizycznej. Można się zagubić wśród wielu informacji na ten temat. Osoby zainteresowane tą tematyką z pewnością zainteresuje artykuł „Superfood, Superpower?” z działu People and Lifestyle.

Kolejny artykuł z tego działu dotyczy gwiazd ekranów telewizyjnych, czyli słynnych szefów kuchni. W artykule „Celebrity Chefs on TV and Online” możecie przeczytać na temat kilku znanych kucharzy, wśród których są: Jamie Oliver, Gordon Ramsay, czy Amelia Freer.

Następny interesujący artykuł z tego działu „Picky Buyers” dotyczy przemyślanych zakupów, zwracania uwagi na okres przydatności, czy składniki odżywcze. Niby nic nowego, a jednak wiele osób o tym zapomina, łapiąc się na różne chwyty reklamowe.

Artykuł „Sex on a Plate” jak można domyślić się po przeczytaniu tytułu dotyczy afrodyzjaków, takich jak chociażby ostrygi.

Pierwszy artykuł z działu Culture, czyli „Britishness Is Served” dotyczy popularnych brytyjskich potraw. Trochę zdziwiło mnie połączenie jajka sadzonego z fasolką i nie tylko.

Dział Conversation Matters to artykuł „Allergy Alert!” a w nim wiele słów i zwrotów, które mogą być bardzo pomocne alergikom.

Dział Travel po raz kolejny mocno zaciekawia, tym razem artykułem „Start the Day Right”. Nie od dziś wiadomo, że śniadanie stanowi podstawowy posiłek dnia. Co na śniadanie jedzą ludzie z różnych krajów? Na temat zwyczajów w Japonii, Australii, Stanach Zjednoczonych, Chinach i Meksyku przeczytacie w tym artykule.

W dziale Leisure, w artykule „Stay Healthy Throughout the Whole Year!” przeczytacie na temat koktajli, które ostatnio stały się bardzo popularne i na temat których pojawia się wiele publikacji.

Na zakończenie artykuł „Awersome Appetizers” z działu Leisure serwuje nam przystawki.

Wydanie specjalne English Matters 23/2017 zaciekawia i wzbudza apetyt licznymi zdjęciami różnych apetycznych potraw. W trakcie lektury można poznać wiele słów i zwrotów związanych z jedzeniem, ale też przeczytać wiele ciekawostek. Połowa artykułów przygotowana jest w formie audio do pobrania ze strony czasopisma (po podaniu kodu) i odsłuchania w wolnej chwili. Trudniejsze wyrazy i zwroty zostały oznaczone i przetłumaczone. Miłej lektury.

„Narratologia” Paweł Tkaczyk

NarratologiaTytuł: Narratologia
Autor: Paweł Tkaczyk
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 160

Słowa mają większą moc niż mogłoby się wydawać. Można się o tym przekonać niemal każdego dnia. Dobry sprzedawca umie właściwie zareklamować towar, by zachęcić do kupna. Dobry pisarz słowami przyciąga do stronic książki. Czy można się tego nauczyć, czy to wrodzona umiejętność? Z pewnością można wzmocnić przekaz, stosując się do różnego rodzaju wskazówek, bazujących na doświadczeniach ludzi zajmujących się zawodowo opowiadaniem historii. W tym może Wam pomóc niniejsza książka.

Paweł Tkaczyk – pracuje opowiadając historie. Bierze udział w licznych konferencjach i prowadzi firmę, której zadaniem jest pomoc klientom w budowaniu marki i wzmocnieniu pozycji na rynku. Prowadzi szkolenia i wykłady. Swoimi doświadczeniami dzieli się też w książkach. Poprzednie publikacje autora to: „Grywalizacja” oraz „Zakamarki marki”.

Wiele osób chciałoby móc bardziej oddziaływać na rzeczywistość, być uważniej słuchanym w szkole, pracy, lepiej przekazywać treść. Często sama forma przekazu stanowi klucz do uniknięcia nieporozumień, konfliktów, czy zanudzania odbiorców. Sposób, w jaki konstruujemy opowieść może wpłynąć na samopoczucie słuchacza, ale też uwagę, z jaką odbiera to, co mówimy. Ludzie pracujący w reklamie, marketingu dobrze o tym wiedzą, ale wiedza taka może pomóc każdemu w codziennym życiu. W książce znajdziecie pewien schemat, który można dostosować do własnych potrzeb i zastosować od razu. Elementy, które można poukładać w różny sposób, ale których użycie wpływa na odbiorcę i bazuje na jego emocjach.

„Jest spora różnica pomiędzy mówieniem a opowiadaniem. I pomimo że mówienie przychodzi nam naturalnie, to opowiadanie niesie za sobą magiczną moc zmieniania rzeczywistości.” str. 7

Książka napisana jest łatwym w odbiorze językiem, ciekawie, odwołując się do wielu przykładów, wplatając różne opowieści. Prosta okładka wyróżnia się na tle innych publikacji, zwraca na siebie uwagę. Jak przedstawia się treść?

Treść przyswaja się bardzo szybko i równocześnie niesie wiele informacji. Myślę, że jest to książka, którą aby dobrze zrozumieć i w pełni zastosować się do rad w niej zawartych należałoby przeczytać nie raz. Można też wracać do niektórych jej fragmentów, by przygotować własną opowieść, bazując na radach autora. Rozdziały są krótkie, ale dążą do konkretnego celu i niosą pewien przekaz.

Jednym z przykładów, który mocno oddziałuje na czytelnika a odniesienia do niego znajdują się w kilku rozdziałach, jest historia Czerwonego Kapturka. Opowieść ta jest znana dzieciom od wielu lat. Nie wiedziałam, że niektóre jej wersje mogą mieć nawet ponad tysiąc lat i tak bardzo różnić się od tej, którą znam. Nabierają zupełnie innego znaczenia.

Z książki dowiedzieć się można o tym, co tak naprawdę stanowi iskrę opowieści, co sprawia, że tak oddziałuje na odbiorcę, co stanowi tak zwany trójkąt opowieści oraz jak bazować na emocjach odbiorców. Czy wiedza ta może pomóc w budowaniu własnych opowieści? Myślę, że tak, lecz aby tak było należy spróbować zastosować się do wskazówek zawartych w publikacji i po prostu ćwiczyć. Nic nie przychodzi samo bez wkładu pracy własnej a pewne umiejętności warto rozwijać.

„Narratologia” to książka dla każdego, kto chce poprawić sposób snucia opowieści tak, by bardziej oddziaływać na odbiorców. Wskazówki w niej zawarte mogą pomóc, ale pewne umiejętności należy wyćwiczyć i nie przyjdzie to samo z siebie tylko po jednokrotnym przeczytaniu książki, tak jak nie schudnie się po przeczytaniu książki o dietach. To warta uwagi publikacja.

„Nie mój jedyny” Melissa Pimentel

Nie_mój_jedynyTytuł: Nie mój jedyny
Autor: Melissa Pimentel
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 360

Ślub w pięknym, majestatycznym zamku to marzenie niejednej kobiety. Siostra Ruby – Piper zamierza je spełnić, w związku z czym zaprasza rodzinę i znajomych na uroczystość do Anglii. Dla Ruby, której życie obraca się głównie wokół pracy, myśl o wyjeździe wydaje się mocno niepokojąca, lecz nie może w takim dniu zawieść siostry. Wie też, że spotka na miejscu Ethana, mężczyznę, który dawniej był całym jej światem i wówczas sądziła, że nic nie jest w stanie tego zmienić. Ich spotkanie po dziesięciu latach może przytłoczyć wspomnieniami. Dlaczego się rozstali? Czy w sercach obojga tli się jeszcze iskierka ich dawnej miłości?

Melissa Pimentel – mieszka w Londynie i pracuje w wydawnictwie. Jej pierwsza książka „Jak znaleźć faceta w wielkim mieście” napisana została na bazie doświadczeń autorki z czasów, gdy nie znała jeszcze męża a swoimi spostrzeżeniami dzieliła się na blogu.

Pierwszej książki pisarki jeszcze nie przeczytałam a do lektury drugiej skłonił mnie opis fabuły i zapowiedź lekkiej, optymistycznej historii. Czy taka się okazała?

Ruby to kobieta, która wyrwała się z rodzinnych stron, by szukać szczęścia w wielkim mieście. Przeprowadzka miała być dla niej spełnieniem pragnienia o dobrej pracy, dostatku, rozwoju kariery. Rzeczywistość okazała się dużo bardziej skomplikowana, a decyzja o wyjeździe mocno nadszarpnęła jej relacje z najbliższymi. Wyjazd do Anglii na ślub siostry przywołuje wspomnienia i jest jak podróż w przeszłość do czasów, gdy była zupełnie inną osobą. Czy było warto? To jedna z myśli, które przychodzą jej do głowy. Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna.

„Po raz drugi w ciągu ostatnich dni byłam sama. I było to wspaniałe uczucie, choć odrobinę wytrącające z równowagi. W Nowym Jorku wszędzie byli ludzie. Na ulicach, w oknach drapaczy chmur, w siłowniach, w windach… wszędzie.” str. 191

W tej książce najmocniej zaznaczają się cztery postacie. Ruby – główna bohaterka, kobieta nieco zagubiona, ale silna równocześnie. Oczywiście Ethan – mężczyzna wzbudzający sympatię. Jego historia zawodowa zaciekawia, a siła, pewność siebie i wrażliwość przyciągają. Trzecią postacią jest Candace – kobieta ubierająca się krzykliwie i wyzywająco, co pozornie może wpłynąć na opinię na jej temat, a tymczasem skrywająca wielkie serce, inteligentna i niosąca wsparcie najbliższym. Jest jeszcze Jefferson, o którym nie będę się rozpisywała, by nie zdradzić Wam za wiele. Bohaterów jest całkiem sporo. Część historii poznajemy przelotnie, inne mocniej związane są z główną bohaterką.

Opowieść zaciekawia, lecz niestety czegoś mi w niej zabrakło. Nie płynie z niej tyle emocji, ile oczekiwałam, chociaż czas spędzony przy lekturze szybko mknie do przodu. Autorka poruszyła ważny temat, jakim jest przeprowadzka młodej osoby do dużego miasta i zderzenie oczekiwań z tym związanych z rzeczywistością. Łatwo się zagubić, zaufać niewłaściwej osobie, popełniać błędy. Trudno przyznać się do porażek nawet, gdy samemu ciężko sobie z nimi poradzić.

Książka zawiera retrospekcje, dzieląc opowieść na bieżące wydarzenia i te z przeszłości. Stopniowo odkrywane są kolejne karty tajemnicy rozstania Ruby i Ethana. Mówi się, że czas goi rany, lecz niestety po niektórych pozostaje blizna, często przypominająca o ich przyczynie.

„Nie mój jedyny” to życiowa powieść, którą miło się czyta, lecz pozostawia pewien niedosyt. Historia Ruby mogłaby być historią niejednej kobiety, a jej poznawanie i odkrywanie tajemnic przeszłości skłania do zatrzymania się na chwilę i zastanowienia nad zmiennością losu i tym, co w życiu jest najważniejsze.

English Matters 65/2017

EM_65_2017Tytuł: English Matters
Numer: 65/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

W ramach rozwijania języka angielskiego sięgnęłam po raz kolejny po pomocny w tym zakresie magazyn English Matters. Co skrywa numer 65?

Zacznijmy od działu People and Lifestyle, a w nim zaciekawia już pierwszy artykuł „Ivanka Trump – the Shadow Princess of Politics”. Znajduje się w nim wiele informacji na temat córki Donalda Trumpa.

Następny artykuł z tego działu, czyli „My Summer Bleisure” dotyczy względnie nowego słowa w języku angielskim i jego znaczenia.

W dziale Culture znajdziecie między innymi artykuł „British Food – Not so Bland Anymore!” a w nim szereg ciekawostek na temat różnych brytyjskich dań i ich pochodzenia. Można przeczytać o popularnych potrawach takich jak chociażby „haggis”, czy „laverbread”. Podczas lektury można zgłodnieć, więc dobrze mieć jakąś przekąskę pod ręką.

Dział Language rozpoczyna artykuł „What’s Your Number” a w nim sporo pomocnych informacji dotyczących liczb i ich użycia oraz miar. Warto je poznać i zapamiętać, gdyż obecne są w naszym życiu każdego dnia i znajomość ich w języku angielskim może być przydatne w wielu sytuacjach.

Artykuł „Summer Party Destinations” z działu Travel zabiera nas w słoneczną podróż do pięknych miejsc takich jak Ibiza, czy Majorka. Miejsc, które słyną z dobrej zabawy, uroczych plaż i błękitnej, krystalicznie czystej wody.

Kolejny dział, czyli Leisure zachęca do lektury artykułem „The Bloody Truth about Blood Suckers”. Dotyczy popularnego serialu „True Blood”, którego powstało już siedem sezonów. Serial powstał na podstawie książek Charlaine Harris i pomimo, że nie są mi znane, tak jak i ich adaptacja to artykuł czyta się bardzo przyjemnie.

Fanów Bruno Marsa zapewne zainteresuje artykuł „Bruno Permanently” z działu Leisure oscylujący wokół jego nowej piosenki „Perm”.

Kolejny numer czasopisma English Matters już za mną i jak zazwyczaj spełnił moje oczekiwania. Ciekawe artykuły przeplatają się z przyciągającymi wzrok zdjęciami. Czas podczas jego lektury mija szybko, a w pamięci pozostają nowe słówka i zwroty. Trudniejsze słowa zostały oznaczone i przetłumaczone a na deser czeka dodatek „On Vocation”. Listę słów z tego wydania a także część artykułów w postaci plików audio znajdziecie do pobrania na stronie magazynu (do plików mp3 wymagany jest kod podany na stronach czasopisma).