Deutsch Aktuell 79/2016

DA_79Tytuł: Deutsch Aktuell
Numer: 79/2016
Wydawnictwo: Colorful Media

Pora na kolejną dawkę języka niemieckiego z najnowszym numerem magazynu Deutsch Aktuell. Barwna okładka to dopiero początek. Co ciekawego kryje się na jego stronach?

Warto zajrzeć do działu Kalenderblatt, by przekonać się o tym, jakie wydarzenia odbywają się w Niemczech w miesiącach listopad / grudzień.

Dział Leute rozpoczyna wywiad „Bernhard Aichner – aufgehender Stern der Weltliteratur“ z pisarzem pochodzącym z Austrii. Jest autorem w głównej mierze powieści kryminalnych. Jak rozpoczęła się jego przygoda z pisaniem? Skąd czerpie informacje? Dlaczego akurat ten gatunek literacki wybrał? Na te oraz znacznie więcej pytań znajdziecie odpowiedzi na stronach czasopisma.

Artykuł „Bier – ein ganz besonderer Saft” z działu Kultur dotyczy piwa i jego historii. Znajdziecie tu wiele informacji o tym trunku, jego pochodzeniu, czasem zaskakujących sposobach wytwarzania, procesie produkcji oraz ulubionych gatunkach piwa w Niemczech. Z artykułu wynika między innymi, że w tym kraju jest aż pięć i pół tysiąca niemieckich marek piwa.

Kolejny, ciekawy artykuł „Flohmarkt – ein Paradies für Schnäppchenjäger” jest na temat tak zwanych pchlich targów i okazji, jakie na nich można złowić. Działa to w obie strony. Można się pozbyć niepotrzebnych rzeczy, a równocześnie znaleźć coś niezwykłego dla siebie. Z artykułu można dowiedzieć się także, jaka jest historia ich powstania i jak zmieniały się na przestrzeni lat. Wszystko rozpoczęło się w dwóch państwach Francji i Belgii. Na deser porcja pytań w języku niemieckim, które mogą okazać się pomocne w takim miejscu.

Dział Gesellschaft to artykuł „Die Gesundheit in den Händen der Apps“ na temat zdrowia i różnych aplikacji, które w tym zakresie mogą być pomocne. W dzisiejszych czasach jest olbrzymie zapotrzebowanie na aplikacje dotyczące treningów, diety, biegania i wielu innych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Artykuł „Kommunikation rund um die Mahlzeit” z działu Konversation oscyluje wokół tematu, który dotyczy każdego, czyli jedzenia. Zawiera przydatne zwroty i słówka oraz szereg dialogów.

Wraz z artykułem „Regensburg: Die Perle an der Donau” z działu Reise możecie wyruszyć w podróż do miejsca cieszącego się uznaniem, o bogatej historii. Do miejsca będącego jedną z perełek Bawarii. Miejsca przyciągającego atmosferą, ciekawymi budowlami i wieloma innymi atrakcjami turystycznymi.

Deutsch Aktuell 79/2016 dostarcza ciekawych informacji na różne tematy. Myślę, że każdy w tym magazynie znajdzie coś dla siebie. Trudniejsze słówka oraz zwroty zostały oznaczone i przetłumaczone pod tekstem. Listę słówek z magazynu oraz połowę artykułów w postaci plików audio można pobrać ze strony internetowej czasopisma (w celu pobrania plików audio należy podać kod z magazynu). Deutsch Aktuell to przyjemna nauka języka niemieckiego. Przekonuję się o tym coraz bardziej, sięgając po kolejne numery tego magazynu.

„Muza” Jessie Burton

MuzaTytuł: Muza
Autor: Jessie Burton
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 480
Data premiery: 24.11.2016

Piękny, doskonały w każdym calu obraz, który wywołuje moc emocji. Przedstawia młodą dziewczynę, która w ręku trzyma odciętą głowę siostry. Ten makabryczny obraz dopełnia czający się po drugiej stronie lew. Ukryta symbolika, piękno i okrucieństwo, paleta barw i siła przekazu. W 1967 roku obraz zostaje przekazany do galerii w Londynie. Niewiele o nim z początku wiadomo. Silnie oddziałuje na odbiorców, lecz stanowi niewiadomą. Nikt się nie spodziewa jeszcze, jak niezwykłą historię skrywa wśród tych pięknych, żywych barw. Historię bolesną, w pewien sposób okrutną, ale też fascynującą. Historię nie tylko dla pasjonatów sztuki, ale także różnych barw życia.

W ostatnim czasie mam szczęście trafiania na książki mocno oddziałujące na wyobraźnię i wzbudzająca zainteresowanie. Bez zbędnych wstępów muszę stwierdzić, że po raz kolejny taka powieść trafiła do moich rąk. Tym razem jest to nietuzinkowa i piękna historia, w której przeplatają się kolory życia i sztuki. Powieść, która płynie z rozmachem, jak świeże pociągnięcia pędzla na czystym płótnie. Lektura tej książki to moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki. Nie poznałam jeszcze jej poprzedniej książki „Miniaturzystka”. Teraz już wiem, że muszę nadrobić zaległości.

Opowieść od początkowych stron równomiernie rozkłada się na dwie perspektywy czasowe. Rozpoczyna się w Londynie w 1967 roku, by naprzemiennie ukazywać wydarzenia rozgrywające się w Hiszpanii w 1936 roku. Z pozoru te dwie płaszczyzny łączy tylko jeden obraz. W rzeczywistości części wspólnych jest znacznie więcej. Pisarka odkrywa je przed czytelnikiem stopniowo i niektórych powiązań nie jest się w stanie odgadnąć do ostatnich stron. Fabuła została nakreślona z rozmachem i opiera się na bardzo ciekawym pomyśle. W tym wypadku trudno też byłoby mi zarzucić jej wiele. Bywają momenty wolniejsze, bardziej monotonne, ale skłaniające do refleksji. Bywają też takie, które wyrywają do przodu. Akcja płynie w swoim tempie i najważniejsze, że wzbudza zainteresowanie.

Tematyka jest różnorodna i przebijają się w trakcie opowieści ważne tematy, takie jak walka o własne przekonania, dyskryminacja kobiet, uprzedzenia, problemy psychiczne, wrażliwość, samotność, chęć przetrwania, pasja. Widać jak wiele uczuć artysta przelewa w swoje dzieło i jak wiele jest skłonny dla niego poświecić, chociaż nie zawsze później jest ono właściwie odebrane i docenione. Czasem dopiero kolejne pokolenia widzą to, co starał się przekazać. Sztuka dla każdego jest czymś innym i to w istocie jest prawdziwą wartością.

„Było to jedno z najbardziej niezwykłych malowideł, jakie Teresa kiedykolwiek widziała. Niektóre dzieła Izaaka były nawet niezłe, ale ten… ten obraz stał przed nią jak… jak osoba. I nie było w tym stwierdzeniu przesady.” str. 122

Bohaterowie przyciągają uwagę, są charakterystyczni i dobrze pasują do scenerii, w której rozgrywają się wydarzenia. W tym szerokim gronie wyróżnić należy Odelle Bastien, Oliwię Schloss, Teresę i panią Quick. W moim przekonaniu to właśnie kobiece role stanowią mocną stronę tej opowieści. Trudno znaleźć równie wyraziste męskie sylwetki. Jedynie Izaak na tym tle się wyróżnia.

Styl jest lekki, wzbudza ciekawość i swobodnie popycha opowieść do przodu. Na kanwie historycznych wydarzeń wpleciona jest fikcyjna opowieść, która porusza i literacko wzbogaca czytelnika. To ambitna i pełna symboliki lektura, która dostarcza wielu wrażeń.

„Muza” to jak już tytuł wskazuje książka dostarczająca nowego tchnienia, oddechu, skłaniająca do refleksji, pełna symboliki i roztaczająca aurę tajemniczości. W skrócie piękna i miejscami brutalna opowieść rozgrywająca się w ciekawej scenerii. Warto ją poznać. Jest jak piękny obraz, który chce się mieć na ścianie, tylko w tym przypadku dobrze ją po przeczytaniu postawić na półce.

„Układanka z uczuć” Małgorzata Garkowska

Układanka_z_uczućTytuł: Układanka z uczuć
Autor: Małgorzata Garkowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 328

Przystojny, wpływowy i zamożny mężczyzna na wernisażu zauważa pewien obraz przedstawiający młodą i piękną dziewczynę. Olśniewa go tak bardzo, że postanawia ją poznać i sprawić, by stała się jego żoną. Okazuje się, że dziewczyna pochodzi z małej wsi, jest nieśmiała i mieszka z surowymi rodzicami. Nie ma jednak przeszkód nie do pokonania i w tym wypadku także tak jest. Czy to nie brzmi jak bajka? Początkowo z pewnością tak, lecz życie bardzo rzadko przybiera tylko jasne barwy. Gdy Agnieszka poznaje Pawła wszystko wydaje się możliwe i wszelkie trudności na ich drodze nie mają znaczenia, tak jak i różnice w ich pochodzeniu. Czar pryska niczym bańka mydlana, gdy na jaw wychodzą pewne fakty. Jak potoczą się ich losy? Co odkrywa Agnieszka?

Małgorzata Garkowska – autorka wierszy, które zostały opublikowane między innymi w zbiorach: „Kroki po śladach. Wiersze, szkice poetyckie. Antologia najmłodszej poezji płockiej”, „Kraina pozabrzeżna. Wiersze Małachowiaków”. Jej pasją jest też fotografia. „Układanka z uczuć” to debiut powieściowy tej pisarki.

Wiele razy wspominałam, że lubię sięgać po debiuty. Stanowią dla mnie niespodziankę, która może się okazać pozytywna lub negatywna, lecz samo jej odkrywanie jest jak rozpakowywanie prezentu i wzbudza ciekawość tego, co znajduje się w środku.

Powieść bardzo szybko przyciąga i otula lekkim stylem oraz ciekawą fabułą. Opis, który ukazuje jej skrawek zapowiada nieco przesłodzoną opowieść, lecz każda strona stopniowo wyświetla kadr po kadrze jej prawdziwe oblicze, które już bajki nie przypomina. Obraz jest wielobarwny i opiera się na pełnej palecie uczuć. Jest szczęście, zauroczenie, miłość i ból. Ból związany z utratą zaufania, samotnością, konfliktami rodzinnymi i niezrozumieniem ze strony najbliższych. Czasem głęboko zakorzenione poczucie winy sprawia, że człowiek staje się bezwolną marionetką dopasowującą się do oczekiwań innych. Bardzo łatwo zatracić siebie.

„Jak wiele może się zmienić w jeden wieczór, jedną noc. Jak szybko przekonała się, że nie jest taka, jaką chciała siebie widzieć. Układanka znowu się przekręciła i pokazuje zupełnie inny obrazek.” str. 256

Agnieszka i Paweł poznają się w dosyć nietypowych okolicznościach. Historia początków ich znajomości brzmi bajkowo i tak też zapowiada się ich dalsze życie. Młodzi, zakochani, on z ustabilizowaną sytuacją finansową. Paweł prowadzi kancelarię prawniczą, Agnieszka ma zajmować się domem. W wolnych chwilach piękne stroje, wykwintne kolacje, eleganckie i wygodnie urządzone mieszkanie – takie są plany. Wydawać by się mogło, że do pełni szczęścia niewiele już potrzeba. Czy faktycznie jest tak pięknie? Co skrywa się pod tak piękną otoczką? Jak ma się bajka w zderzeniu z brutalną rzeczywistością?

Autorka świetnie oddała atmosferę. Czytelnik od razu odczuwa wszelkie zmiany nastrojów, niepewność, zdziwienie, smutek i radość. Równie dobrze jest z kreacją postaci. Agnieszka przedstawiona jest wyraziście i wzbudza emocje. Jej zachowanie nie zawsze jest w pełni zrozumiałe. Czasem ma się ochotę powiedzieć, aby wzięła się w garść i zaczęła działać. Wszystko jednak zależy od charakteru i nie zawsze jest to takie proste i oczywiste. Paweł to silny i pewny siebie mężczyzna. Zdobywa to, czego pragnie, zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym. Potrafi być egoistyczny, mściwy, ale także czuły i wrażliwy. Bardzo dobrze przedstawieni są też pozostali bohaterowie, wśród których uwagę zwracają: pani Amelia, Iwona, Piotr i Anita. Ich losy przeplatają się, tworząc skomplikowaną i niejednoznaczną układankę.

„Układanka z uczuć” to kunsztownie utkana, przemyślana i ciekawa powieść wypełniona życiowymi wydarzeniami i wachlarzem uczuć. Historia, która mogłaby wydarzyć się w rzeczywistości. Lekko poprowadzona i skrywająca głębię uczuć. Pozytywnie mnie zaskoczyła, a zakończenie stanowi ciekawe jej zwieńczenie i niespodziankę. Czekam na kolejne książki pisarki.

„Gregor i Kod Pazura” Suzanne Collins

Gregor_t4Tytuł: Gregor i Kod Pazura
Autor: Suzanne Collins
Seria: Kroniki Podziemia (tom 5)
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 440

Przepowiednia Czasu jest tak samo niejasna i tajemnicza, jak jej poprzedniczki. Różnica polega tylko na tym, że mieszkańcy Podziemia nie chcą by Gregor poznał jej treść. Wszystko to za sprawą jednego zapisu, mrocznego i zapowiadającego koniec życia wojownika. Jakby tego było mało rozpoczyna się kolejna walka ze szczurami, które zwartym szykiem zmierzają do Regalii, gdzie nadal przebywają mama i siostra Gregora. Przeszkody piętrzą się na drodze młodego wojownika i los stawia przed nim kolejne zadania, a każde coraz trudniejsze. Jak poradzi sobie z taką presją? Czy ocali rodzinę i mieszkańców Podziemia? Czy wypełni się przepowiednia Sandwicha?

„Wojna już rozpoczęta,
Już sojusznik usunięty.
Czasu więcej nie marnujcie,
Kod Pazura rozszyfrujcie.
Czas ucieka, ucieka, tik-tak,
Pędzi, pędzi, nie zwleka, tik-tak.” str. 10 – 11

To już moje piąte spotkanie z mieszkańcami Podziemia i niestety ostatnie. W takich momentach czuje się żal, że już nie nastąpi powrót do tej niesamowitej krainy, w której tak wiele się dzieje. Jak wypadł ostatni tom cyklu?

Kraina rozpościerająca się pod Nowym Jorkiem nadal skrywa wiele niespodzianek i wzbudza ciekawość. Istoty ją zamieszkujące w większości przypadków zostały już poznane, ale wciąż są interesujące. Posiadają dużo ludzkich cech, przez co wzbudzają też różne emocje, tak jak i ludzie zamieszkujący Regalię. Są bohaterowie pozytywni, są negatywni, ale też tacy, którzy się pogubili lub są zbyt oddani własnej sprawie, by myśleć o losach innych. Zaskakującą rolę w tej części odgrywa Solovet. Nie sądziłam, że w taki sposób będzie postępowała. Bez zmian, ale w pozytywnym sensie pozostały Luksa i Botka. Zachowanie, szczególnie tej ostatniej, wzbudza uśmiech i porusza. Zmienia się Gregor. W miarę poznawania przepowiedni i obserwacji wydarzeń w jego sercu zaczyna gościć więcej mroku. Nic nie wygląda już tak samo. W sumie jak na tak młodego chłopca przeszedł wiele i nie wiadomo, jak długo jeszcze będzie sobie radził z chaosem, który wciąga go coraz mocniej. W mojej pamięci na długo jeszcze zagoszczą Ripred, Ares i Temp.

Wspaniale przedstawiony świat od razu wciąga w wir nowych wydarzeń. Rządzi w nim brutalność, toczą się walki, ale jest też miejsca na poświęcenie, przyjaźń, zalążki miłości, rodzinę i chęć niesienie pomocy. Nie jest łatwo walczyć o swoje przekonania i mimo szerzącego się w sercu mroku znaleźć siłę i nadzieję, by działać dalej nawet, gdy sprawa wydaje się z góry przegrana. W tej części jest zdecydowanie więcej mroku, ale jest też szczególny kod do złamania i nowe zagadki do rozwikłania.

„Nieprzypadkowo Gregor ściskał miecz, który niegdyś należał do Sandwicha i który teraz miał zrealizować jego wizje. Jakie to wszystko było nieprzypadkowe i straszne.” str. 17

Dzieje się bardzo dużo. Wydarzenia się przeplatają, sklejając wszystko w spójną całość. Czasem zaskakują, innym razem nieco mniej, ale na brak akcji nie można narzekać. Czas ucieka bardzo szybko i nie ma go zbyt wiele na pomyłki. Szczury są bezwzględne i dobrze przygotowane do ataku z doskonale znanym z poprzednich części szefem na czele. Rozegra się wkrótce ostateczna walka i los całej krainy zależy od jej wyniku. Każdy z bohaterów w głębi serca czuje niepokój i niepewność, a co z tego wyniknie przekonajcie się sami.

„Gregor i Kod Pazura” to świetne ukoronowanie serii pełnej przygód, tajemnic i dobrze skrojonych postaci. Autorka nie daje się czytelnikom ani przez chwilę nudzić, stawiając przed bohaterami co rusz nowe wyzwania. Zakończenie niesie też pewne uniwersalne przesłanie. Kroniki Podziemia to bardzo dobra seria młodzieżowa, o czym świadczy chociażby fakt, że każdy kolejny tom czyta się z coraz większym zainteresowaniem. Ostatnia część trzyma poziom i dobrze uzupełnia wszelkie luki.

„Ryżowy podarunek” Francisco Azevedo

Ryżowy_podarunekTytuł: Ryżowy podarunek
Autor: Francisco Azevedo
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 320

Podarunki bywają różne. Czasem wzbudzają skrajne emocje, innym razem zdziwienie, czy wzruszenie. Czy jeden podarunek może zaważyć na życiu całej rodziny i wpłynąć na losy jej członków? José Custódio i Maria Romana w dniu ślubu otrzymują niezwykły prezent. Nie w pełni rozumieją jego znaczenie, lecz z biegiem czasu i upływem kolejnych wydarzeń ten szczególny dar zaczyna odgrywać istotną rolę. Staje się ogniwem łączącym trzy pokolenia i przekazywanym z rąk do rąk. Antonio, ich syn, w wieku osiemdziesięciu ośmiu lat rozpoczyna swoją opowieść i ukazuje losy rodziny poprzez podróż w przeszłość, dzięki wspomnieniom i anegdotom, w których przeplatają się barwy i smaki życia. Czy jesteście gotowi na tę piękną i dojrzałą opowieść?

„Ten ryż – który wyrósł z ziemi, spadł z nieba niczym manna na pustyni i został zebrany z kamienia – to symbol płodności i wiecznej miłości. Oto moje błogosławieństwo.” str. 14

Niektóre historie trafiają prosto do serca i już w nim pozostają. Co jest tego przyczyną? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Klimat opowieści, przesłanie, tematyka, lekki styl. Sięgając po tę książkę oczekiwałam optymistycznej i pięknej opowieści, co sugerują już jej zapowiedzi. Otrzymałam chwile wzruszeń, zatrzymania się i refleksji nad kolejami losów, znaczeniem rodziny i wiary w to, że mimo wielu trudności stanowi ona ostoję i nadaje głębi.

Na początku wspomnę, ze pierwsze rozdziały czytałam z mieszanymi uczuciami, ale wierzcie mi, że dalej zapomina się o upływającym czasie. Pierwsze strony świadczą też o tym, że nie jest to banalna opowieść, ale niosąca nadzieję i życiową mądrość poruszająca lektura. Opowieść snuje Antonio, mężczyzna mający osiemdziesiąt osiem lat. Jego wspomnienia sięgają do lat dzieciństwa i wplatają się w nie opowieści, które usłyszał od ciotki Palmy. Kobiety niezwykłej, mądrej i barwnej niczym przepiękny, egzotyczny ptak. Kobiety, która w pewien sposób ukształtowała jego charakter. Antonio opowiada o różnych wydarzeniach, chwilach załamania i radości, relacjach rodzinnych, trudnych życiowych wyborach. Snuje opowieść prowokującą wiele refleksji, złożoną i wielobarwną. Na tej misternie utkanej pajęczynie wspomnień nanizane są kropelki życiowych wydarzeń tworząc obraz, który zapada w pamięci.

Fabuła jest wielowątkowa, ale wątkiem prowadzącym i spajającym wszystko jest szczególny podarunek, który otrzymali nowożeńcy. Trudno jednoznacznie sklasyfikować tę książkę. Przeplata się w niej wiele tematów. Z nich rodzi się obraz rodziny nie idealnej i nie bez skaz oraz pomyłek, ale prawdziwy, pełen trudnych relacji i decyzji. Każda rodzina jest inna i autor ciekawie porównuje ją do szczególnej potrawy, której nie da się dwa razy przygotować w ten sam sposób. Liczy się bliskość i bez znaczenia jest czas potrzebny na jej utrzymanie.

„We wszechświecie piękno i brzydota, szczęście i smutek, czystość i brud, choroba i zdrowie, to, co po dobrej i to, co po złej stronie, wszystko jest częścią wielkiego przedstawienia i nieskończonych scen, które je tworzą. Wszyscy jesteśmy w obsadzie i tak było od początku świata.” str. 272

Antonio to nie jedyna ciekawa postać. Każdy z bohaterów odgrywa sporą rolę w opowieści. Rodzeństwo Antonia, rodzice, teściowie, żona, dzieci i wnuki. Każde z rodzeństwa to inna osobowość. Leonor, Joaquim, Nicolau i Antonio – różne systemy wartości, przekonania i tak jak różne mają poglądy tak różne relacje nawiązują w swoim życiu. W ich wzajemnych relacjach niejednokrotnie wkrada się zazdrość, poczucie niesprawiedliwości, brak zrozumienia i chęć zbliżenia. Nie jest łatwo utrzymać dobre stosunki i bliskość mimo takich różnic. Nie zawsze też szczęście oznacza to samo. Każdy jest inny i tak wiele jest odcieni szczęścia, jak wiele jest członków rodziny.

„Ryżowy podarunek” to satysfakcjonująca i wartościowa lektura, wnikliwa i niosąca nadzieję. Autor ukazuje, jak ważna jest rodzina i bliskość niezależnie od różnic w poglądach, dzielących odległości, czy bolesnych wydarzeń. Opowieść porusza i skłania do przemyśleń. Potrafi zaskoczyć, wzbudzić uśmiech i dostarczyć wielu emocji, a łączy ją podarunek pełen miłości i niezwykły w swojej prostocie. Szczerze polecam tę powieść, bo warta jest każdej chwili poświęconej na jej lekturę.

English Matters 61/2016

EM_61_2016Tytuł: English Matters
Numer: 61/2016
Wydawnictwo: Colorful Media

W ramach szlifowania języka angielskiego, po raz kolejny sięgnęłam po pomocne w tym zakresie czasopismo English Matters. Co ciekawego znalazłam w najnowszym numerze?

W dziale People and Lifestyle zainteresował mnie już pierwszy artykuł „Tom Hiddleston – a Screen Chameleon”. Dotyczy aktora, który zyskał popularność między innymi dzięki roli Lokiego. Można dowiedzieć się więcej na temat jego edukacji, drogi do kariery i ról, które grał.

Artykuł „A Family Saga that Still Goes On – The Brontës” z tego działu dotyczy trzech niezwykłych kobiet, ich życia oraz twórczości. Rozmowa z Catherine Reef, autorką książki „The Brontë Sisters: The Brief Lives of Charlotte, Emily, and Anne” dostarcza wielu informacji na temat sióstr, których opowieści wyprzedzały czasy, w których żyły.

Kolejny artykuł z tego działu „JoJo Moyes – Back to Where She Always Belonged” może również zainteresować miłośników książek, gdyż dotyczy znanej powieściopisarki. Niestety nie czytałam jeszcze żadnej z jej książek, ale po lekturze tego artykułu mam na to jeszcze większą ochotę.

W dziale Conversation Matters znajdziecie słownictwo i ciekawostki związane z zakupami. Myślę, że w wielu sytuacjach mogą być przydatne. Dowiecie się: jak rozmawiać ze sprzedawcą, opisać ubrania, dopytać o cenę. A wszystko to w praktycznej formie, czyli w dialogach.

W dziale Language w artykule „Grammar – Life-saving Tricks” znajdziecie trochę wskazówek dotyczących gramatyki. Jak wiadomo, nie jest to łatwy temat i dostarcza wielu zmartwień. Ten tekst może ułatwić Wam zrozumienie niektórych zasad związanych z gramatyką a opanowanie trzydziestu zasad może znacznie pomóc w przełamaniu barier językowych.

W dziale Travel zainteresował mnie artykuł „Highway to Heaven” dotyczący największych i najpiękniejszych autostrad. Można dowiedzieć się o tym, w których krajach są najlepiej rozwinięte, jakie są między nimi różnice oraz jakie są na nich ograniczenia prędkości i opłaty. Przykład mogą stanowić znane autostrady w Niemczech. Artykuł może okazać się pomocny dla osób podróżujących samochodem.

Artykuł „Magic Mix” z działu Leisure zawiera informacje na temat najbardziej znanych remiksów starych przebojów, które są cenione na całym świecie, jak chociażby „Message in a Bottle”. Oryginalna wersja w wykonaniu zespołu The Police pochodzi z 1979 roku i do tej pory doczekała się wielu remiksów.

Nowe wydanie English Matters 61/2016 to nowe wyzwanie językowe z kolejną dawką słówek i zwrotów do nauki lub powtórzenia. Ciekawe tematy, estetycznie i barwnie oprawione oraz pomocne w nauce języka angielskiego. Na stronie internetowej magazynu można pobrać listę słówek w pliku pdf oraz pliki mp3 z połową artykułów (po podaniu kodu umieszczonego na stronach czasopisma). Dostępny też jest darmowy dodatek zawierający czasowniki nieregularne.

Wydanie specjalne Deutsch Aktuell!

Dla wszystkich osób uczących się języka niemieckiego wydawnictwo Colorful Media przygotowało wydanie specjalne magazynu Deutsch Aktuell. Poświęcone jest praktycznej stronie języka niemieckiego biznesowego.

da-ws2Jeżeli jesteście zainteresowani Deutsch Aktuell wyd. specj. Wirtschaftsdeutsch in der Praxis zachęcam do zajrzenia na stronę
http://wirtschaftsdeutsch.edu.pl

Zamierzam się z tym czasopismem niebawem zapoznać i chętnie podzielę się wrażeniami z lektury. Uczycie się języka niemieckiego?

„Sekta” Michael Katz Krefeld

SektaTytuł: Sekta
Autor: Michael Katz Krefeld
Seria: Ravn (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 364
Data premiery: 03.11.2016

Prywatny detektyw Thomas Ravnsholdt otrzymuje kolejne zlecenie. Tym razem jego zadaniem jest odnalezienie syna zamożnego i wpływowego człowieka biznesu. Ferdinand Mesmer utracił kontakt z synem dziesięć lat wcześniej. Syn Jakob Mesmer, z wykształcenia psycholog pracował wraz z ojcem, lecz utracił wiarę w to, co robił i odszedł, pozostawiając wszystko za sobą. Najprawdopodobniej dołączył do grupy zielonoświątkowców. Ravn rozpoczyna poszukiwania, które prowadzą go do sekty Wyznawców Boga. To co odkrywa, przerasta jego najśmielsze oczekiwania. Co stało się z Jakobem Mesmerem? Jakie tajemnice skrywa jego ojciec?

Michael Katz Krefeld – duński pisarz, którego książka „Before the Storm” została uznana w 2007 roku najlepszym debiutem w dziedzinie literatury kryminalnej. Jego kolejne powieści goszczą na skandynawskich listach bestsellerów. Do rąk polskich czytelników trafiły dwie: „Wykolejony” oraz „Zaginiony”, w których głównym bohaterem jest prywatny detektyw Ravn. Teraz pora na kolejną część.

Gdy tylko zobaczyłam zapowiedzi tej książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Poprzednie części („Wykolejony”, „Zaginiony”) wywarły na mnie niezatarte, pozytywne wrażenie. Ciekawa byłam dalszych losów charakterystycznego detektywa. Jak wypadło moje trzecie spotkanie z twórczością pisarza?

Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów poczułam się tak, jakbym spotkała dawno niewidzianego znajomego. Stało się tak za sprawą głównego bohatera, który nic nie stracił na wyrazistości. Ravn nadal boryka się z bolesną przeszłością, jest zdecydowany, przedstawiony z wadami i zaletami. Nie boi się pakować w kłopoty i potrafi być nieprzewidywalny. Mówi wprost, co myśli i stawia twarde warunki. Ma swój rozpoznawalny styl i można go polubić, albo nie. Sprawa, którą teraz rozpoczął wymaga od niego rozwikłania kilku zagadek. Odkrywa informacje, które wzbudzają niepokój i zamęt, a rezultat jego poszukiwań może wpłynąć na losy wielu osób. Kto mówi prawdę, a kto brnie w kłamstwie?

„Może wszystko zostało wcześniej zaprogramowane? Podobnie jak wtedy, kiedy Eva weszła do mieszkania. Może w świecie potrzebna jest dawka zła, żeby reszta mogła funkcjonować normalnie? Może to rodzaj wentylu bezpieczeństwa dla szaleństwa?” str. 121

Fabuła jest ciekawa i zręcznie poprowadzona. Już pierwsze strony przyciągają uwagę, wprowadzając czytelnika w gęstniejąca stopniowo atmosferę. Jedne wydarzenia są bardziej, inne mniej do przewidzenia, lecz przedstawione są w sposób wzbudzający zainteresowanie. Wplecione są też wątki dotyczące życia prywatnego Ravna i sprawy z jego przeszłości, która nie daje mu spokojnie spać i nie pozwala o sobie zapomnieć. Rozwiązanie jej pomogłoby mu cieszyć się życiem i odzyskać spokój. Nie jest to jednak takie proste.

Akcja płynie wartko, co rusz naprowadzając na nowe tropy i wprowadzając nowych bohaterów. Charakter Ravna poddawany jest wielu próbom i nie z każdej wychodzi zwycięsko. Plusem jest też realizm postaci, ich życia, przyjaciół. Wszystko to działa na wyobraźnię i podtrzymuje zainteresowanie. Tradycyjnie zakończenie odsłania zaskakujące elementy układanki, która dopiero wówczas ukazana jest w odpowiedniej ostrości i przedstawia spójny obraz wydarzeń.

W książce pojawia się sporo nowych postaci. Poza zleceniodawcą i jego zaginionym synem mocno zaznaczają się losy Benjamina i Lise. Wzbudzają wiele skrajnych emocji i trudno o nich zapomnieć. Równie ciężko wyrzucić z pamięci nakreślone obrazy tego, co skrywa się za murami siedziby sekty Wybrańców Boga. Wspomnieć też należy o roli, jaką odegrał wychudzony chłopiec w niebieskim kombinezonie. Jego los i zachowanie poruszają.

„Sekta” to udana trzecia część cyklu o prywatnym detektywie Thomasie Ravnsholdt. Mniej mroczna i przyciągająca od swojej poprzedniczki, ale także ciekawa i dobrze skonstruowana. W cieniu niepokojących wydarzeń kryje się sporo zagadek i wielowymiarowych bohaterów. Nie zabrakło momentów zaskakujących, ale niektóre też są łatwiejsze do przewidzenia. Książka mnie nie zawiodła i czekam na więcej, czyli na kolejną część.

„Osaczenie” Carl Frode Tiller

OsaczenieTytuł: Osaczenie
Autor: Carl Frode Tiller
Seria: Osaczenie (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 368

Utrata pamięci to stan, w którym człowiek jest całkowicie zagubiony, nie wie kim jest, jak wyglądało jego dotychczasowe życie, kto jest jego przyjacielem, a kogo powinien się obawiać. Jak odzyskać dawne życie? Pomóc mogą rodzina i znajomi, ludzie którzy byli jego częścią. Młody mężczyzna o imieniu David stracił pamięć. W gazecie pojawia się jego zdjęcie wraz z prośbą o pomoc i kontakt listowny osób, które go znają. Odpowiadają trzy osoby. Każda z nich odkrywa kolejne karty z jego przeszłości, która skrywa sporo tajemnic. Opowieści te się przeplatają, lecz czasem coś między nimi zgrzyta, coś odstaje. Różne punkty widzenia powoli składają się w jedną całość, ukazując kim jest David.

Carl Frode Tiller – norweski pisarz, którego twórczość zdobywa coraz większą popularność. Książki pisarza zyskały zainteresowanie w kilkunastu krajach. Otrzymał wiele nagród, wśród których znajdują się: Europejska Nagroda Literacka oraz Norweska Nagroda Krytyków.

Tematyka książki, jak też opis na okładce od razu wzbudziły moje zainteresowanie, mimo że problem utraty pamięci niejednokrotnie pojawia się w literaturze. Zapowiadała się więc intrygująca lektura. Czy faktycznie taka okazała się w rzeczywistości?

Od pierwszych do ostatnich stron czytelnik poznaje Davida, lecz w nietypowy sposób – z wspomnień osób, które go znają. Element po elemencie, powoli i skrupulatnie składają się skrawki jego przeszłości. Narracja prowadzona jest z różnych perspektyw. Poprzez listy do Davida opowieść prowadzą trzy osoby: przyjaciel Jon, ojczym Arvid oraz Silje. Z pozoru robią to by pomóc Davidowi odzyskać pamięć, lecz w rzeczywistości pomoc jest obustronna, mimo że z jednej strony bierna. Każda z postaci boryka się z innymi problemami, walczy z własnymi demonami. Łączy ich przeszłość, niosąca wiele wspomnień oraz scala David. Problemem jest to, że obraz który przedstawiają jest nieco zniekształcony, zawiera trochę rys i miejscami jest mało spójny.

„To nagłe odkrycie sprawiło, że mieliśmy wrażenie, iż występujemy w thrillerze, w scenie ujawnienia, w której się okazuje, że ktoś w filmie jest zupełnie kimś innym, niż się wydawało, toteż nawet jeśli czytając te karteczki, nie przeżyliśmy szoku, to krew odpłynęła nam z twarzy i spoważnieliśmy.” str. 191

Pisarz przygotował dla czytelnika prawdziwą psychologiczną łamigłówkę. Brak tu rzeczy oczywistych, wydarzenia się mieszają, powodując miejscami chaos myśli i emocji. Nie jest łatwo się w tym wszystkim odnaleźć. Czasem trudno w pierwszym momencie poznać, kogo dotyczy konkretna sytuacja, czy kto w danym momencie prowadzi opowieść. Przeskoki czasowe dodatkowo komplikują to odczucie. Szczególnie uwidacznia się to w pierwszej części książki, później jest już znacznie łatwiej.

Akcja płynie powoli i budowana jest głównie w oparciu o warstwę psychologiczną. Główną rolę grają emocje, uczucia, relacje międzyludzkie. Stopniowo budowana jest skomplikowana pajęczyna powiązań. Poznajemy wiele ciekawych i barwnych postaci, nie tylko wśród autorów listów. Na uwagę zasługuje matka Davida Berit, jej osobowość, relacja z synem i tajemnica którą skrywa. Kolejna ciekawa postać to Oddrun, ekscentryczna i brutalnie szczera oraz poddająca się różnym emocjom. Kiedyś taka nie była, lecz coś sprawiło, że odrzuciła wszelkie zahamowania. Nawet drugoplanowe postaci są osobliwe, jak chociażby Wenche. To sprawia, że książka zapada w pamięci, lecz nie do końca potrafiłam się w niej odnaleźć. Czasem za duże panowało zamieszanie. Zakończenie jest otwarte i nie wyjaśnia wszystkiego a wręcz dostarcza więcej pytań, na które odpowiedzi znajdą się być może w następnej części trylogii.

„Osaczenie” to skomplikowana i wielobarwna powieść z bardzo mocno rozbudowaną warstwą psychologiczną. Pisarz z matematyczną precyzją analizuje ludzkie emocje i relacje, rozkładając każdy z elementów na drobne części. Nie do końca tego się po książce spodziewałam, chociaż trzeba przyznać, że wzbudza niepokój i jest nietuzinkowa.

„Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem” Karolina i Maciej Szaciłło

Jedz i pracujTytuł: Jedz i pracuj
nad własnym zdrowiem
Autor: Karolina i Maciej Szaciłło
Wydawnictwo: Zwierciadło
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 240

Od dawna wiadomo, że to co jemy wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Często w codziennym zabieganiu o tym zapominamy i brak jest czasu na przygotowywanie wymyślnych potraw, a pod ręką są zazwyczaj mało zdrowe przekąski, które łatwo zabrać ze sobą do szkoły, czy pracy. Taki tryb odżywiania może znacznie wpłynąć na wagę i prowadzić do jej szybkiego wzrostu. Można temu zapobiec, a tym samym zrobić coś dla poprawy własnego zdrowia i nastroju. W tym może pomóc ta książka. Zainspirować i zmotywować do zmiany pewnych nawyków żywieniowych.

Karolina i Maciej Szaciłło – to specjaliści w zakresie zdrowego trybu życia. Prowadzą warsztaty dotyczące medytacji i odżywiania oraz są współautorami różnych publikacji związanych z dietą, z których jedna z popularniejszych to „Karolina na detoksie”. Maciej Szaciłło uczestniczy także w różnych programach telewizyjnych, przygotowując przed widzami potrawy.

Wstęp książki to garść podstawowych informacji wprowadzających i pomagających w przygotowaniu się do rozpoczęcia pracy z poradnikiem. Są tu informacje o urządzeniach, które będą potrzebne, produktach do słodzenia i solenia, nietypowych przyprawach. Autorzy wyjaśniają też, dlaczego w ich przepisach nie występuje biała pszenna mąka i czym ją można zastąpić. Tak samo w przypadku cukru. Informacje zawarte we wprowadzeniu przedstawione są w przystępnej formie, bez zbędnego rozpisywania się. Krótko, zwięźle i treściwie.

W książce zaprezentowane są dwa menu, związane z porami roku, a tym samym sezonowymi owocami i warzywami oraz zapotrzebowaniem energetycznym organizmu w tym okresie. Przed częścią z konkretnymi przepisami kulinarnymi autorzy prezentują listy zakupów oddzielnie do dwóch menu oraz receptury na dodatki, które można wykonać wcześniej. Wśród nich jest chociażby północnoafrykańska pasta Harissa, czy zakwas żytni.

Celem książki zgodnie z opisem na okładce jest przedstawienie zdrowych potraw, których przygotowanie zajmuje niewiele czasu, a które też w prosty sposób można spakować i zabrać ze sobą. Każdy z przepisów jest odpowiednio oznaczony zarówno pod kątem poziomu trudności, jak i określenia dla ilu osób jest przygotowywana porcja z podanych składników. Dodatkowo mogą pojawić się symbole oznaczające potrawy wegańskie i bezglutenowe. Każdy dzień to coś zupełnie innego. Jest dzień włoski, grecki, francuski, ale także polski. Na różnorodność nie można narzekać. Podsumowaniem przepisów na każdy dzień jest bilans energetyczny. Miła odmiana od liczenia kalorii, jak to zazwyczaj bywa przy dietach.

Przepisy są dobrze opisane z dokładną procedurą ich wykonania. Obok wielu z nich zamieszczone są barwne zdjęcia przedstawiające wykonywane potrawy lub autorów publikacji w trakcie przygotowywania posiłków. Wiele z receptur zaznaczyłam do wypróbowania, chociaż nie planuję sztywno się ich trzymać. Do niektórych też nie mam przekonania. Zabrakło mi przy niektórych przepisach określenia czasu przygotowania.

W ramach wypróbowania przepisów na pierwszy ogień poszedł szafranowy deser kheer oraz pieczona cukinia w sosie pomidorowym. Efekty przedstawiam poniżej. Dania wykonuje się bardzo szybko i nie wymagają dużego doświadczenia, a smak jest ciekawy. Cukinii w takiej postaci wcześniej nie jadłam, ale planuję częściej tak ją przygotowywać. Deser jest pyszny. W ramach urozmaicania codziennej diety ale też z ciekawości jak smakują niektóre dania w planach mam jeszcze wielu przepisów z tej książki.

CukiniaDeser1Deser2„Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem” to estetycznie wydana, barwna i inspirująca publikacja, w której znajdziecie wiele różnorodnych przepisów. Nie trzeba się ich sztywno trzymać, można eksperymentować, tworząc własne kombinacje smaków. Warto zawalczyć o własne zdrowie i urozmaicić dietę, eliminując złe nawyki żywieniowe. To książka dla wszystkich zabieganych wypełniona poradami oraz przepisami na zdrowe dania, których przygotowanie nie zajmuje wiele czasu.