„HEX” Thomas Olde Heuvelt

HexTytuł: HEX
Autor: Thomas Olde Heuvelt
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 444

Wyobraź sobie wieczór i kolację z rodziną. Siedzicie przy stole, rozmawiacie, żartujecie. Nagle w progu pojawia się nieruchoma postać. Atmosfera gęstnieje, lecz udajecie, że nic się nie stało, staracie się ją ignorować, nie przyglądać się i nie słuchać. Tylko w ten sposób sytuacja się nie pogorszy. Odejdzie, tak jak przyszła, niespodziewanie. Nazywacie ją babcią. Ma zaszyte oczy i usta a dopóki tak jest, wszystko będzie w porządku. Lepiej nie wyobrażać sobie tego, co może się wydarzyć, gdy wiedźma otworzy oczy. Klątwa stanowi największą z tajemnic miasteczka Black Spring i musi tak pozostać. Dorośli to wiedzą i akceptują, ale nastolatkowie nie do końca zdają sobie sprawę, czym może skutkować złamanie dotychczasowych zasad. Tylko kwestią czasu jest próba sprzeciwu, to nieuniknione.

„Wszystko koncentruje się na naszej woli przetrwania. Jeśli sprawa przedostanie się na zewnątrz, niemal na pewno zginiemy. Każdy człowiek z zewnątrz, który do nas przybywa, czy to wojskowy, czy naukowiec, czy ktokolwiek inny, miesza strach i niedowierzanie z ciekawością, co się stanie, jeżeli otworzymy oczy czarownicy.” str. 100

Horror to nie jest gatunek literacki, po który sięgam bardzo często, lecz zdarzają się wyjątki. W tym przypadku skusił mnie dosyć tajemniczy tytuł, ale też opis fabuły zapowiadający wiele niespodzianek. Z ciekawością rozpoczęłam lekturę, która okazała się tak dobra, jak myślałam. Spełniła oczekiwania, które z nią wiązałam.

Fabuła mocno przyciąga do książki, poczynając od pierwszych stron a kończąc na ostatnich. Świetny pomysł, jak też w przemyślany i dobry sposób zrealizowany. Wydarzenia rozgrywają się w pasującej scenerii i nie sposób się przy nich nudzić. Małe miasteczko, na pierwszy rzut oka całkiem zwyczajne, spokojne i malownicze, skrywa sporo tajemnic i mroku. Poznając je bliżej i jego mieszkańców można pomyśleć, że nie zostało dotknięte duchem czasu, a wręcz pod pewnymi względami zatrzymało się wieki temu. Dla gościa może wydać się urzekające, piękne lasy, rzeka. Takie miejsce, w którym chciałoby się zapuścić korzenie i pozostać. To stwierdzenie może okazać się bardziej prawdziwe, niż się wydaje. Kto bowiem na dłużej pozostanie w Black Spring, nie będzie mógł go już opuścić. Pozostanie w nim na zawsze.

Główną zaletą książki jest jej klimat i atmosfera, którą rozsiewa. Z każdą, kolejną stroną coraz mroczniejsza, gęstniejąca, osaczająca niczym mgła, przez którą ciężko dojrzeć, jak to wszystko się zakończy. Oczywiście ma się pewne podejrzenia, częściowo słuszne, lecz sporo jest też niewiadomych. Co chwilę, gdy już pozornie sytuacja się klaruje, pojawia się kolejny element układanki, który powoduje przetasowanie dotychczasowych wyobrażeń i nowe spojrzenie na bieżącą sytuację, potęgując poczucie bezsilności i zdziwienie. Wyczuwa się czające zło, lecz trudno stwierdzić, w którym momencie i w jaki sposób zaatakuje. Wiadomo, że jego źródłem jest wiedźma Katherine, ale to jest czynnik znany. Traktowana jest przez mieszkańców jak coś normalnego i zwyczajnego, na porządku dziennym, chociaż z respektem i pewnym niepokojem. Przecież dopóki dobrze ją traktują nic złego nie może się stać. Czy aby na pewno? Co jednak, gdy nie każdy zastosuje się do ogólnie przyjętych zasad i je złamie? Skutki mogą być niewyobrażalne i przyprawić o szybsze bicie serca.

W powieści nie zabrakło wyrazistych bohaterów. Sama postać wiedźmy mocno działa na wyobraźnię, jest nieprzewidywalna, otacza ją aura przeszłości, posępności, chłodu. Pojawia się, kiedy chce i gdzie chce. Wzbudza nerwowość, przerażenie i poruszenie. Mąci w głowie nie wypowiadając ani słowa, czasem słychać tylko niezrozumiały bełkot. Nagle zmienia się sposób postrzegania tego, co jest moralne, a co konieczne. Nie ma dyplomatycznych rozwiązań a ujawnia się mrok w ludzkich sercach, skrywany w innych okolicznościach pod maską uprzejmości, wyważenia. Wśród bohaterów mocno zaznacza się każdy z członków rodziny Grant, czyli Steve, Jocelyn, Tyler i Matt, ale także Robert Grim oraz Jaydon. Trudno stwierdzić, kto jest głównym bohaterem, gdyż nawet mniej znaczące postacie zostały dobrze zarysowane i mają swoją rolę do odegrania.

Pisarz swobodnie prowadzi opowieść, która mimo, że nie jest bardzo drastyczna jak na horror, to właśnie jeszcze bardziej przeraża, kreśląc obrazy, o których trudno zapomnieć. W odpowiednich momentach dzieje się coś, co potęguje zainteresowanie i zmienia bieg wydarzeń.

„HEX” to książka mroczna, intrygująca, mocno oddziałująca na wyobraźnię, tajemnicza. Przenosi czytelnika do miejsca, w którym zaciera się granica między dobrem i złem, ukazując niewygodną prawdę. Czasem wystarczy impuls, by wyzwolić zło, które chociaż głęboko ukryte, to jednak obecne jest w wielu ludzkich sercach i tylko czeka na sprzyjający moment, by uderzyć. Zachęcam Was do tej powieści, której najmocniejszą stroną jest klimat, ale też ciekawa fabuła, która wciąga od pierwszych stron.

English Matters: USA 24/2017

EN_WS_24_2017Tytuł: English Matters: USA
Numer: 24/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

Pora na wydanie specjalne magazynu English Matters. Tematem przewodnim numeru 24/2017 jest USA.

W dziale This and That można przeczytać między innymi na temat cheerleaderek. Można też poznać nazwiska znanych amerykańskich poetów oraz nazwy pięknych, wartych odwiedzenia miejsc.

Dział People and Lifestyle rozpoczyna artykuł „USA Today”. Ciekawy tekst na temat tego kraju, który jest bardzo rozległy i zróżnicowany pod względem kultury, polityki, a nawet języka.

Kolejny artykuł „On the Polish Edge on the Windy City” z tego działu dotyczy życia Polonii w Chicago. Ciekawa rozmowa na ten temat z Janem Pachlowskim.

Artykuł „Wild American Scandals” również z działu People and Lifestyle dotyczy, jak tytuł wskazuje, największych amerykańskich skandali różnego typu, nie tylko politycznych. O wielu czytałam po raz pierwszy.

Z tego działu zainteresował mnie jeszcze artykuł „Do it Like Henry Ford”. Zawiera szereg informacji dotyczących pomysłów i kariery tego przedsiębiorcy oraz zdjęcie pierwszego Modelu T Forda. Nie tylko dla miłośników motoryzacji.

Pierwszy artykuł z działu Culture, czyli „State Patriotism” to garść krótkich informacji na temat pięćdziesięciu stanów USA. Można też zobaczyć, jak wygląda flaga każdego z nich.

Dział Conversation Matters to podróż po USA wraz z artykułem „Cruising Around the USA”. Sporo pomocnych dialogów, faktów i ciekawostek.

Dział Travel to tradycyjnie interesująca podróż, tym razem do dwóch miejsc. Artykuł „What’s up in Alaska?” przybliża nam warty zobaczenia stan Alaska. Piękny, mroźny, częściowo skuty lodem. W artykule można znaleźć wiele ciekawych informacji związanych z tym obszarem i jego mieszkańcami.

Kolejna podróż z artykułem „From Sin City to Neon Camelot” zabiera nas do Las Vegas, miasta rozrywki o ciekawej historii.

W tym numerze wydania specjalnego znajdzie się też coś dla miłośników legendarnego zespołu Metallica.

Wydanie specjalne English Matters 24/2017 zainteresuje zwłaszcza osoby planujące podróż do USA, ale nie tylko. Zawiera sporą dawkę informacji i ciekawostek dotyczących tego kraju urozmaiconych barwnymi zdjęciami. Czyta się przyjemnie, nie brakuje też trudniejszych zwrotów i słówek do nauki, które zostały oznaczone i przetłumaczone. Na zakończenie czeka quiz. Do tego wydania redakcja przygotowała bonus, a mianowicie dwa dodatkowe artykuły: „American Healthcare” oraz „American Fears” dostępne na stronie internetowej magazynu. Można też pobrać listę słówek z tego wydania oraz pliki mp3 z połową artykułów (po podaniu kodu).

Przydatne linki:
Strona o magazynach językowych:

http://www.magazynyjezykowe.pl/

Sklep internetowy:

http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/

„Królowie bourbona” J.R. Ward

Królowie_bourbonaTytuł: Królowie bourbona
Seria: Królowie bourbona (tom 1)
Autor: J.R. Ward
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 504

Easterly, malownicza posiadłość na najwyższym wzgórzu Charlemont, której główny punkt stanowi majestatyczna rezydencja rodziny Bradfordów, znanych i wpływowych producentów bourbona. Przepych, oryginalność, piękne ogrody, życie niczym w bajce – tak to wygląda z zewnątrz. Od wewnątrz dalekie jest od spokoju i harmonii. W tak ogromnej posiadłości pracę znalazło wiele osób, wśród których jest Lizzie King, młoda kobieta zajmująca się ogrodami. Z bliska obserwuje ten świat, lecz nie jest jego częścią o czym przekonuje się, gdy zakochuje się w jednym z synów Bradfordów. Ich rozstanie nadal boli, chociaż minęło już dwa lata od momentu, gdy po raz ostatni się widzieli. W końcu ścieżki tej dwójki muszą się ponownie skrzyżować. Gdy Tulane Bradford odwiedza Easterly nad rezydencją zbierają się czarne chmury. Rozpoczyna się burza konfliktów, niedomówień, odkrywanych rodzinnych tajemnic. Jakie będą tego skutki?

J.R. Ward – pisarka, której powieści trafiają na listę bestsellerów „New York Timesa”. Napisała ponad dwadzieścia książek, wśród których znajduje się seria o Bractwie Czarnego Sztyletu, czyli o wampirach.

Po przeczytaniu opisu fabuły można pomyśleć, że to lekka powieść, w której główne skrzypce gra wątek miłosny i perypetie dwóch osób, które dzieli niemal wszystko. Po części jest to prawda, lecz tematyka poruszana w książce jest dużo bardziej rozpięta. Trudne dzieciństwo, traumatyczne wspomnienia, brak wsparcia, konflikty rodzinne, mroczne sekrety, obłuda, chęć zysku za wszelką cenę, ból. Przeplatają się tematy pozytywne, jak i mroczniejsze, te ukrywane pod piękną otoczką eleganckich przyjęć, ekstrawagancji, ambicji i dumy.

„Był to świat rodem z fantazji, stanowiącej dla wielu innych ludzi wizję lepszego życia. Lizzie znała jednak prawdę. Po tylu latach pracy w Easterly dobrze wiedziała, że bogactwo wcale nie chroni przed nieszczęściem. Kokon luksusu daje jedynie takie złudzenie.” str. 324

Wątek miłosny jest dobrze poprowadzony, nie przytłacza a tylko dodaje barw. Między Lizzie i Lane’m iskrzy od niedomówień i wzajemnych oskarżeń. Dzieli ich przepaść, lecz mimo to nie potrafią całkiem o sobie zapomnieć. Wspomnienia przynoszą smutek i brak zrozumienia, ale też wiele pozytywnych uczuć. Odbudowanie tego, co było nie jest możliwe zwłaszcza, że u boku Lane’a stoi jego piękna małżonka. Może najlepszym wyjściem jest unikanie kontaktu, by jeszcze bardziej nie popsuć i tak wystarczająco skomplikowanej sytuacji? W końcu w tak dużej rezydencji nie powinno to stanowić żadnego problemu.

Wśród bohaterów mocno wyróżniają się jeszcze trzy osoby. Pierwsza to Aurora, niezwykła kobieta, szlachetna, twardo stąpająca po ziemi, dodająca otuchy. Kolejna postać to Gin. Z jednej strony wzbudza negatywne uczucia swoim postępowaniem, lekkomyślnością, pogardliwym stosunkiem do ludzi i wyniosłością, z drugiej strony, gdy poznaje się ją nieco lepiej niektóre jej zachowania stają się bardziej zrozumiałe. Jest jeszcze Edward, najstarszy syn Bradfordów, w którym były pokładane nadzieje na przyszłość. Jego życie do pewnego momentu poukładane, zaplanowane, szczęśliwe – nieodwracalnie zmieniło kierunek. Trudno pogodzić się z taką sytuacją tym bardziej, że w jednej chwili miało się tak wiele i czerpało z życia garściami.

Warstwa psychologiczna jest dobrze nakreślona, dzięki czemu łatwiej wczuć się w sytuację poszczególnych bohaterów. Krok po kroku poznaje się lepiej ich życie, rozterki, radości i smutki, chociaż nie zawsze wzbudzają zrozumienie i sympatię. Łatwo zauważyć, że można mieć niemal wszystko i nie być szczęśliwym, by po chwili przekonać się, że do szczęścia niewiele potrzeba. Dobrze odbiera się emocje, poznaje zawirowania losu a wszystko to w pięknej scenerii. Dzięki autorce można chociaż przez chwilę poczuć się mieszkańcem tej pełnej klimatu rezydencji, mając na wyciągnięcie ręki bardzo wiele.

Rozpoczynając lekturę nieco byłam przytłoczona jej objętością. Teraz uważam, że skończyła się za szybko. W trakcie czytania nie czuje się tych ponad pięciuset stron. Czyta się lekko i z zainteresowaniem. Dialogi zostały dobrze wkomponowane a ujawniane co rusz kolejne sekrety przyciągają do powieści i sprawiają, że czas płynie w zastraszającym tempie.

„Królowie bourbona” to dobre wprowadzenie do intrygującej i pełnej tajemnic sagi rodzinnej z wplecionymi różnymi wątkami. Dobrze zarysowana warstwa psychologiczna, tak jak i kreacje bohaterów przyciągają do powieści, którą mimo obszerności czyta się szybko i przyjemnie. Jeśli więc macie ochotę na intrygującą, ale mniej zobowiązującą opowieść rozgrywającą się w klimatycznej scenerii, to zachęcam do lektury. Ciekawa jestem, jak rozwinie się ta historia w kolejnym tomie.

English Matters 67/2017

EM_67_2017Tytuł: English Matters
Numer: 67/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

O tym, że niebawem zima przypomina nam okładka nowego wydania czasopisma English Matters prezentująca Nowy Jork w śniegu. Jakie jeszcze atrakcje skrywa numer 67?

Z ciekawością przeczytałam pierwsze strony, czyli dział This and That. Tym razem zawiera ciekawostki na temat pisarzy i ich pseudonimów oraz aktorki Andrey Hepburn, kojarzonej między innymi z filmem „Śniadanie u Tiffany’ego”.

W dziale People and Lifestyle zainteresował mnie artykuł „Spinnerism – the Fidget Spinner Revolution”. Ostatnio często w sklepach można trafić na ten gadżet. Zastanawiacie się do czego służy i czemu stał się tak popularny? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w artykule.

Dział People and Lifestyle to też krótka biografia znanego bluesowego piosenkarza. W artykule „The Gallant Michael Grimm” można przeczytać na temat jego życia, twórczości, planów a pod koniec lektury tego wydania, w dziale Leisure można poznać jedną z jego piosenek.

Uwagę przyciąga także artykuł „Who Holds the Aces?” z tego działu a w nim rozmowa z autorem książki „House of Cards and Philosophy: Underwood’s Republic”. Ciekawy wywiad, nie tylko dla fanów tego popularnego serialu.

W dziale Culture zainteresował mnie artykuł „Harrod’s – Something for Everyone” dotyczący ponad stuletniego domu towarowego w Anglii, czyli legendarnego Harrods’a. Jak była budowana ta marka, jak zmieniała się na przestrzeni lat? Co sprawia, że to miejsce jest tak bezkonkurencyjne? Nie zabrakło oczywiście ciekawostek o tym miejscu.

Niejako kontynuacją tematyki jest artykuł „Shopping Unveiled” z działu Conversation Matters a w nim szereg słówek i zwrotów przydatnych podczas zakupów.

Artykuł „The Ins and Outs of Inversion” z działu Language to pomoc w zakresie szyku przestawnego w zdaniach. Warto poznać reguły i poćwiczyć.

Dział Travel wyjaśnia zimową, klimatyczną okładkę magazynu, gdyż w nim znajdziecie artykuł „NY Winter Wonderland”. Wraz z nim możecie przenieść się w śnieżny i wietrzny dzień do Nowego Jorku. Jakie atrakcje na Was czekają przekonajcie się sami. Nasuwa się skojarzenie z kultowym filmem goszczącym w święta, czyli „Kevin sam w domu”.

English Matters 67/2017 to interesujące artykuły w ładnej i kolorowej oprawie. Całość zachęca do rozwijania języka angielskiego poprzez różnorodną tematykę tekstów, tłumaczenie trudniejszych wyrazów, pliki audio z połową artykułów dostępne na stronie internetowej (po podaniu kodu) oraz przydatne dodatki.  Do tego wydania można pobrać darmowy dodatek „50+ Facial Expressions” a także listę słówek i zwrotów z tego numeru w pliku pdf.

Przydatne linki:
Strona o magazynach językowych:
http://www.magazynyjezykowe.pl/

Sklep internetowy:
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/

„Pojutrze. O miastach przyszłości” Paulina Wilk

PojutrzeTytuł: Pojutrze. O miastach
przyszłości
Autor: Paulina Wilk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 352
Data premiery: 09.11.2017

Przyszłość – nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co nam przyniesie i jak bardzo rzeczywistość zbiegnie się z naszymi wyobrażeniami. O niej ludzie snują marzenia, wizje, plany. Wszystko cały czas się zmienia, ewoluuje. W miejscach, gdzie była woda powstają nowe lądy. W innych eksperymentalne miasta, mające być początkiem czegoś nowego, lepszego. To właśnie miasta są największymi skupiskami ludzi i to na nich skupia swoją uwagę autorka, zabierając czytelnika w fantastyczną podróż do dziewięciu metropolii i ukazując je teraz, ale także w przyszłości. Usiądźcie więc wygodnie i otwórzcie umysł na obrazy, które poruszają wyobraźnię.

Paulina Wilk – dziennikarka i pisarka. Jej debiut książkowy nastąpił w 2011 roku. Za publikację „Lalki w ogniu. Opowieści o Indii” została nagrodzona Bursztynowym Motylem im. Arkadego Fiedlera. Książka była też nominowana m. in. do Nagrody Literackiej Nike. W dorobku pisarki znajdują się też inne książki podróżnicze, a także książki dla dzieci.

Nie ukrywam, że od momentu przeczytania zapowiedzi z niecierpliwością oczekiwałam na tę książkę. Przyciąga do niej już sama tematyka, będąca połączeniem reportażu, literatury podróżniczej, ale też pogranicza science fiction. Jak bowiem inaczej określić różne wizje przyszłości i utopie w zderzeniu z rzeczywistością?

„Przeszkody nie istnieją – a jeśli już, to w ludzkich głowach. I tylko po to, by je sforsować.” str. 35

Autorka zabiera nas w podróż do dziewięciu miast znajdujących się w różnych częściach świata. Rozpoczynamy od Dubaju, poprzez Seul, Kampalę, Masdar, Bombaj, Singapur, Limę, Kopenhagę, a kończąc na Songdo. Część miast jest bardziej znana, inne stanowią prawdziwą niespodziankę. Poznajemy je też w odmienny sposób, nie poprzez atrakcje turystyczne a raczej atmosferę, wygląd, przestrzeń życiową, zachowania ludzi, codzienność. Przez chwilę stajemy się ich mieszkańcami, poznając ich prawdziwe oblicza. Można się tak poczuć dzięki przyjemnemu stylowi opowieści oraz spostrzeżeniom zwracającym uwagę na z pozoru mniej istotne elementy. Dostrzega się więcej niż tylko przygotowaną dla turystów otoczkę.

Z reportażami o miastach przenikają się naprzemiennie opowieści o wizjach snutych na przestrzeni lat przez różne osoby, między innymi takie jak: Gerard K. O’Neill, Henry Ford, czy Frank Floyd Wright, Jak wyglądały marzenia o idealnym mieście? Jakie eksperymenty z tego wynikały? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi, ale publikacja zawiera znacznie więcej. Kreśli obrazy tego, jak mogą zmieniać się miasta w kolejnych dziesięcioleciach. Skłania do przemyśleń nad tym, w jakim kierunku podążamy i co może przynieść nam niepewna przyszłość. Bardzo spodobał mi się też cytat z książki Stanisława Lema umieszczony na zakończenie. Idealnie pasuje do treści. W książce znajduje się więcej ciekawych cytatów, które stanowią dobre wprowadzenie do rozdziałów o poszczególnych miastach.

„Granica światów jeszcze obowiązuje, ale na jak długo? Sztuczna inteligencja na razie jest nieodzowna, niebawem będzie równorzędna. Lęk każe zapytać, czy mogłaby stanąć ponad nami, przejąć ster świata?” str. 54

Jestem pod wrażeniem tej książki, której konstrukcja, jak i treść dostarczają wielu informacji, ciekawostek i rodzą pytania. Pozwalają też szerzej spojrzeć na duże metropolie i ich przyszłość. Pisarka posługuje się obrazowym językiem, łatwo trafiającym do odbiorcy. Dzięki temu książkę czyta się z zainteresowaniem i szybko. Podziw wzbudzają podróże, które pisarka odbyła oraz sam pomysł na takie połączenie literatury podróżniczej z historią i wizją przyszłości. Książka może też stanowić początek poznawania literatury związanej z tą tematyką, gdyż autorka wskazuje też inne publikacje, które warto przeczytać.

Książka „Pojutrze. O miastach przyszłości” zabiera czytelnika na fantastyczną wyprawę do dziewięciu dużych miast, ale jest to też podróż w czasie, poczynając od przeszłości, kończąc na wizjach przyszłości. Usiana cytatami, ciekawie skomponowana, poszerzająca wiedzę, przemyślana. Pozwala na poznanie interesujących ludzi i ich historii oraz poczucie atmosfery charakterystycznych miejsc w różnych zakątkach świata. To ciekawe spojrzenie w przyszłość przez pryzmat zmian zachodzących obecnie, rozwój technologiczny i przestrzenny oraz marzenia.

„Spotkania. Opowieść o wierze w człowieka” Marian Zembala, Dawid Kubiatowski

SpotkaniaTytuł: Spotkania. Opowieść
o wierze w człowieka
Autor: Marian Zembala, Dawid Kubiatowski
Wydawnictwo: Editio
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 376

Kardiochirurgia i transplantologia to dziedziny medycyny trudne a jednocześnie ratujące życie wielu osób. Profesor Marian Zembala to znakomity lekarz, który miał duży udział w rozwoju tych dziedzin w naszym kraju i na trwałe zapisał się na kartach historii medycyny. Obecnie jest dyrektorem Śląskiego Centrum Chorób Serca. W swojej wieloletniej karierze lekarskiej przeprowadził tysiące operacji. Teraz opowiada Dawidowi Kubiatowskiemu o swojej drodze, na której spotkał wielu wartościowych ludzi.

O tym znanym i cenionym lekarzu słyszałam, ale po przeczytaniu książki muszę przyznać, że zdecydowanie za mało. Warto więc było sięgnąć po publikację, w której ten wybitny kardiochirurg odpowiada na wiele pytań z różnych dziedzin, dotyczących jego życia osobistego i zawodowego. Jednocześnie wskazuje osoby, których spotkanie pozostawiło trwały ślad w jego pamięci i wpłynęło na kierunek jego drogi. Czasem zupełnie nie zdajemy sobie sprawy, jak duże znaczenie może mieć z pozoru drobne wydarzenie.

„Wyrosłem w duchu zrozumienia dla drugiego człowieka. Miałem to szczęście, że otaczali mnie przewodnicy – w domu, w szkole, w kościele, wśród nauczycieli – i oni mieli dobry wpływ na mój rozwój.” str. 141

Książka została podzielona na jedenaście rozdziałów, a każdy z nich oscyluje wokół innej tematyki. W każdym też profesor Marian Zembala odpowiada na szereg pytań, nie stroniąc od wyrażania opinii na trudne, bądź kontrowersyjne tematy takie jak chociażby aborcja, czy eutanazja. Odpowiedzi pozwalają czytelnikowi poznać tego lekarza, jako człowieka, który także napotyka na wiele trudności, ma chwile słabości, czuje dużą odpowiedzialność za zdrowie każdego pacjenta zabrzańskiego szpitala. Pytania dotyczą zarówno okresu dzieciństwa, domu, w którym dorastał, rodziny, początków nauki i pracy w zawodzie oraz dalszego jej przebiegu, ale także okresu związanego z polityką, gdy Marian Zembala był Ministrem Zdrowia. Nie zabrakło pytań o wiarę, bieżące problemy, o których warto mówić głośno i wyraźnie oraz o przyszłość. Nie zabrakło także wspomnień dotyczących profesora Zbigniewa Religi oraz filmu „Bogowie” w reżyserii Łukasza Palkowskiego.

Trudno sobie wyobrazić jak dużą odpowiedzialnością obarczony jest lekarz wykonujący tak skomplikowane operacje. Nie każdy potrafi dobrze radzić sobie ze stresem. Widać, że profesor ma swój sposób na trudności, który zawsze gdy tego potrzeba dodaje mu sił. Każda odpowiedź wybrzmiewa pozytywną energią, ukazuje szacunek do ludzi: pacjentów, współpracowników, nauczycieli, znajomych. Każdy osiągnięty sukces przypisywany jest całemu zespołowi, który na niego pracuje, a który często jest niedoceniany.

Książka poszerza wiedzę na temat rozwoju kardiochirurgii w Polsce. Można dowiedzieć się o pierwszych operacjach, powstawaniu nowego ośrodka, budowaniu zabrzańskiego zespołu, dzieleniu się nabytą wiedzą. Można także poszerzyć wiedzę na temat programu operacji polskich dzieci z wadami serca w Holandii w latach 1981 – 1992.

Tematyka książki mnie zainteresowała, ale i tak nie sądziłam, że tak dobrze i szybko będzie się ją czytało. Właściwie zajęło mi to dwa wieczory. Profesor Marian Zembala ciekawie i z dużą skromnością opowiada o różnych wydarzeniach ze swojego życia. Dodatkowo publikacja zawiera szereg zdjęć uzupełniających treść oraz opis najważniejszych osiągnięć klinicznych zabrzańskiej kardiochirurgii w latach 1985 – 2017. Czyta się bardzo dobrze, z zainteresowaniem i podziwem dla tego wybitnego lekarza, człowieka z pasją, empatycznego oraz jego współpracowników. Człowieka spełnionego.

„Spotkania. Opowieść o wierze w człowieka” to warta poznania publikacja poszerzająca wiedzę na temat tak ważnej dziedziny medycyny, ale przede wszystkim przedstawiająca profesora Mariana Zembalę, człowieka odważnego, skromnego, niezwykle pracowitego, z pasją, walczącego o dobro pacjenta. Wiele w niej informacji na temat jego życia, pracy, ale też wiele opinii i przemyśleń na różne tematy. Zachęcam do lektury, która jest pełna treści, zapada w pamięci i dodaje sił.

„Droga do ciebie” J.P. Monninger

Droga_do_ciebieTytuł: Droga do ciebie
Autor: J.P. Monninger
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 320

Ukończenie studiów to moment, w którym po wykonaniu jednych zobowiązań staje się przed nowymi. Nowa praca, początek kariery zawodowej. Trzy przyjaciółki postanowiły przed kolejnymi wyzwaniami wyruszyć w podróż po Europie. Dla Heather, Amy i Constance miał to być ostatni moment beztroski, odpoczynku i przygody przed kolejnym etapem życia. Podróż przyniosła jednak sporo niespodzianek i nie przebiegła dokładnie tak, jak sobie zaplanowały.

„To ostatnia wspaniała chwila, zanim on wkroczy w twoje życie, ale jeszcze o tym nie wiesz, nie możesz wiedzieć. Później jednak będziesz usiłowała sobie wyobrazić, gdzie był w tej chwili, kiedy się odwrócił i ruszył ku tobie, a ty ku niemu, i jak to możliwe, że świat wokół was tego nie zauważył.” str. 9

J.P. Monninger – mieszka i pracuje w Nowej Anglii. Poza pisaniem wykłada na wydziale anglistyki Plymouth State University.

Opis książki zapowiada lekką, życiową opowieść i w pewnym sensie tak jest. Książka skrywa jednak więcej, porusza ważne tematy, skłania do przemyśleń i do zatrzymania się w codziennym pędzie. Zachęca do wybrania takiej drogi, na której człowiek będzie szczęśliwy, ale zacznijmy od początku.

Główną bohaterką jest Heather Mulgrew, absolwentka dobrej uczelni. Młoda kobieta poważnie podchodząca do życia i wszelkich zobowiązań. Ambitna, dopinająca zadania na ostatni guzik, nierozstająca się ze swoim terminarzem marki Smythson. Od września czeka ją praca w prestiżowej firmie w Nowym Jorku i z pewnością rozwój kariery zawodowej. Gdy poznaje Jacka wszystko się zmienia. Jest irytujący, typowy lekkoduch i zupełne jej przeciwieństwo, a jednak coś ją do niego przyciąga. W żaden sposób nie wpisuje się to w jej skrupulatnie przygotowany plan na przyszłość, a to dopiero początek. Amy i Constance to równie interesujące postacie. Wspólna podróż odmienia także ich życie, stawiając na drodze niespodzianki. Co prawda akurat Amy to bohaterka, która najbardziej mnie irytowała i nie byłam w stanie zrozumieć jej postępowania.

Lektura przynosi tajemnicę, której rozszyfrowanie zajmuje trochę czasu. W pewnym momencie nabiera się podejrzeń, ale nie są one w pełni sprecyzowane. Wątpliwości rozwiewają się na końcu, chociaż pozostaje też furtka dla wyobraźni i brak odpowiedzi na główne pytanie, czyli jak wszystko dalej się potoczy. Nie każdy lubi otwarte zakończenia.

W książce nie brak trudnych tematów. Widać też jak dużym zaskoczeniem może być zderzenie oczekiwań z brutalną rzeczywistością. Lektura dostarcza tematów do przemyśleń. Czy warto poświęcić życie na pogoń za karierą? Czy dobrze jest zaufać świeżo poznanej osobie? Czy warto wszystko skrupulatnie planować, czy może raczej należy żyć chwilą?

Lektura jest nostalgiczna i płynie swoim tempem, bez mocniejszych zrywów, ale mimo to zaciekawia. Przynosi smutek i uśmiech, złość i pokorę, beztroskę i powagę, barwy życia, które bywa nieprzewidywalne. Podczas czytania niektórych dialogów można poczuć zgrzyty. Są też momenty, które są bardziej nużące.

„Droga do ciebie” to podróż po Europie, ale też po zakrętach życiowych. Ukazuje jak łatwo zatracić siebie i szczęście w rutynie dnia codziennego, otaczając się wszystkim, co prawdziwej radości nie przynosi a jest tylko atrapą. Oczywiście dla każdego szczęście oznacza coś innego, najważniejsze by do niego dążyć, nie tracąc czasu i energii na samo spełnianie oczekiwań innych. Lektura jest miejscami nierówna i mniej emocjonująca a zakończenie nie pokazuje, w jakim kierunku losy bohaterów się potoczą. Mimo to cieszę się, że mogłam ją poznać.

„Zostań do rana” Agnieszka Krakowiak-Kondracka

Zostań_do_ranaTytuł: Zostań do rana
Autor: Agnieszka Krakowiak – Kondracka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 264
Data premiery: 26.10.2017

Los bywa kapryśny. Raz wszystko układa się dobrze, innym razem przytłacza problemami. Mówi się, że nieszczęścia się przyciągają i to stwierdzenie dobrze oddaje sytuację, w której znalazła się Baśka. Gdy z mężem wyprowadzali się z Warszawy na wieś do drewnianego, klimatycznego domu w województwie świętokrzyskim, nic nie zapowiadało katastrofy i wszystko widziała w jasnych barwach, chociaż miała pewne obawy. Była jednak szczęśliwa, z radością patrzyła w przyszłość. Prowadzili wspólny projekt architektoniczny, wspierali się. W jednej chwili kurtyna opadła, ukazując prawdę. Mąż ją zostawił w dodatku przypisując sobie zasługi całej wykonanej pracy, a jej został tylko stary dom w środku lasu, z dala od rodziny i znajomych. Pozostało jej jeszcze niemal puste konto i brak perspektyw na pracę w zawodzie. Czując smutek i zrezygnowanie zaczęła zajmować się porzuconymi psami. Jak poradzi sobie w nowej sytuacji? Co pozwoli jej przetrwać w najtrudniejszych momentach?

Twórczość Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej miałam przyjemność już poznać. Poprzednie książki „Jajko z niespodzianką” oraz Cudze jabłka” mile wspominam. Chętnie więc zabrałam się za kolejną powieść tej pisarki. Czy okazała się równie ciekawa?

„Zostań, proszę. Zostań do rana – poczuła strach, że wyjdzie i zostawi ją samą. Od dawna nie potrzebowała nikogo tak bardzo jak teraz.” str. 215

Czytając opis na okładce można pomyśleć, że to już było. Prawdą jest, że często w książkach można odnaleźć motyw wyprowadzki z dużego miasta na wieś w celu odnalezienia szczęścia i spokoju. Fabuła zawiera też jednak nieco niespodzianek, tak jak to miało miejsce także w poprzednich książkach autorki. W życiu również można spotkać wiele mających cechy wspólne scenariuszy. Dlatego też przyjemnie i z zainteresowaniem poznaje się losy bohaterów, w których można odnaleźć sytuacje z życia wzięte. Pozwala to też lepiej odbierać emocje płynące z każdej strony, zarówno te pozytywne, jak i negatywne.

Czas wspomnieć o bohaterach. Na plan pierwszy wysuwa się Baśka, gdyż to jej życia dotyczy opowieść. Kobietę poznajemy w trudnym momencie, przygaszoną, zrezygnowaną, z brakiem planu awaryjnego. Została sama, w starym domu z dala od wszystkiego, co było jej znane. Czuje się obco. Jakby tego było mało ulega wypadkowi, co stawia ją w jeszcze bardziej kłopotliwej sytuacji. Jak tu pozytywnie patrzeć w przyszłość? Równie interesującą postacią jest Kostek. Także skrywa pewną historię, która jest odkrywana stopniowo w trakcie opowieści. Zdystansowany, wzbudzający respekt, skrywający własne uczucia za maską chłodu. Do ciekawych i wyrazistych postaci należą także Alina i Eliza. Wspomnieć należy jeszcze o drugoplanowych, ale bardzo istotnych bohaterach, którymi są zbłąkane, przestraszone i zaniedbane psiaki trafiające do Baśki. Każdy z tych zwierzaków ma własną bolesną historię, chociaż tylko niektóre można lepiej poznać.

Pisarka zagnieździła w książce różne życiowe wątki, codzi8enne problemy, trudne wspomnienia, przetłaczającą przeszłość i niepewną przyszłość. Ukazuje poprzez historie bohaterów sytuacje, które mogą być bliskie niejednej osobie. Toksyczne relacje rodzinne, brak wiary w siebie i trudne wybory. Decyzje, które wpływają na dalsze życie nieodwracalnie. Zawsze jednak w sercu tli się iskierka nadziei na odmianę losu i nawet te złe wydarzenia i problemy, które przytłaczają być może staną się początkiem nowej, życiowej drogi.

„Zostań do rana” jest jak kawałek czekolady, gdy ma się kiepski nastrój, napawa optymizmem i otula ciepłem. Powieść obyczajowa, którą czyta się z zainteresowaniem, która rozśmiesza i dostarcza emocji, a także tematów do przemyśleń. Lekka, miejscami przewidywalna, miejscami zaskakująca i zabawna opowieść o życiowych wyborach i ich konsekwencjach, a także o tym jak łatwo jest utracić wiarę we własne możliwości i jak trudno ją odbudować. Polecam miłośnikom piesków oraz tego gatunku literackiego.

„36 forteli” Piotr Plebaniak

36_forteliTytuł: 36 forteli. Chińska sztuka
podstępu,układania planów
i skutecznego działania
Autor: Piotr Plebaniak
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 792

Zderzenie Wschodu z Zachodem to spotkanie różnych kultur, obyczajów, sposobu myślenia. Równie odmiennie wygląda rozwój sztuki wojennej w tych rejonach na przestrzeni lat, chociaż tu zdarzają się pewne podobieństwa. To jednak z Chin pochodzi słynny traktat „Sztuka wojny” znany na całym świecie, z którego wiedza czerpana jest po dzień dzisiejszy. Z Chinami kojarzy się też wojownik nieokazujący emocji, wydający rozkazy w przemyślany, wyważony sposób, planujący każde posunięcie jak w szachach. Teraz możecie dowiedzieć się więcej o chińskich metodach planowania i skutecznego działania z tej niezwykle interesującej książki.

Piotr Plebaniak – socjolog, doktorant Wydziału Historiografii w Chinese Culture University. Fascynują go obce kultury, podróże motocyklowe i nowe miejsca. Kolekcjoner aforyzmów.

Książkę rozpoczyna ciekawe wprowadzenie Andrzeja Sapkowskiego, które zachęca do lektury. Dalej publikacja została podzielona na dwie zasadnicze części. Pewnie wiele osób najchętniej przeszłoby od razu do opisu forteli, lecz to nie jest dobry pomysł, bowiem każda z części stanowi element spójnej całości i świetnie się uzupełniają. Równocześnie zawierają ogrom wiedzy, anegdot, ciekawostek, opisów wydarzeń historycznych mających miejsce zarówno w Polsce, jak i na świecie. Czytając we właściwej kolejności obraz staje się pełniejszy, a wszystko razem układa się w logiczną całość.

„Jednostki wybitne osiągały sukces dzięki temu, że potrafiły wyjść nie tylko poza ramy sytuacji, ale też z zaklętego kręgu gotowych wzorców, w którym poruszali się pozostali uczestnicy zdarzeń.” str. 41

Pierwsza część to solidne fundamenty. Informacje tu zawarte pozwalają na lepsze zrozumienie sposobu myślenia oraz tradycji odmiennej kultury. Wyostrza to spojrzenie i daje bazę do części kolejnej, czyli opisu poszczególnych forteli. Bardzo istotne są też cztery mechanizmy opisywane w tym miejscu a mające odniesienie do każdego z omawianych dalej forteli.

Druga część to dokładna analiza trzydziestu sześciu forteli. Każdy z rozdziałów tu zawartych to wiedza w czystej postaci a każdy fortel został ciekawie zaprezentowany. We wszystkich znajduje się opis wzorca, ale też przykłady jego użycia na przestrzeni lat, odnoszące się do konkretnych wydarzeń historycznych oraz wskazówki praktyczne do zastosowania w codziennym życiu. Wszystko jest dobrze opisane, poszerzające wiedzę, inspirujące i wzbudzające zainteresowanie.

Książkę czytałam z dużym zaangażowaniem. To pierwsza publikacja o takiej tematyce, która trafiła do moich rąk i w pełni spełniła pokładane w niej oczekiwania. To książka popularnonaukowa, którą czyta się jak dobrą beletrystykę, z zainteresowaniem i szybko. Zarówno styl pisarski, jak i sama tematyka przyciągają do publikacji i sprawiają, że mimo obszerności podczas czytania zapomina się o upływającym czasie. Opisy wojen, konfliktów, podstępów, ale także sprytnych, przemyślanych posunięć taktycznych dowódców dają do myślenia i ukazują, że nie zawsze siła jest najważniejsza a fortel i cierpliwość. Czasem jednak ciężko trzymać emocje na wodzy.

Dobrym uzupełnieniem lektury są ilustracje i mapy, nie jest ich wiele, ale świetnie wkomponowują się w treść, poszerzając informacje i dając lepszy obraz opisywanych sytuacji, czy wydarzeń historycznych. Na zakończenie czytelnik otrzymuje między innymi krótką instrukcję transkrypcji języka chińskiego, ale też bogatą bibliografię.

„36 forteli. Chińska sztuka podstępu, układania planów i skutecznego działania” to świetnie skonstruowana, bardzo ładnie wydana książka będąca kopalnią wiedzy. Publikacja, którą czyta się lekko jak powieść, poszerzająca horyzonty, ciekawa, wzbudzająca zdziwienie, ale też uśmiech. Bogata w przykłady historyczne te znane, ale też zupełnie mi obce. Na każdej stronie widać, jak wielkim pasjonatem tematu jest autor a równocześnie jak ciekawie i ze swobodą potrafi dzielić się swoją wiedzą i przemyśleniami. Cieszę się, że książka stanowi pierwszy tom cyklu „Wzorce”, ponieważ przede mną kolejne części, a już sam tytuł drugiej, czyli „Siły psychohistorii” przyciąga uwagę.

Deutsch Aktuell 84/2017

DA_84Tytuł: Deutsch Aktuell
Numer: 84/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

Pora na język niemiecki z magazynem Deutsch Aktuell. Jaka tematyka została poruszona w numerze 84?

W dziale In der Kürze liegt die Würze można przeczytać na temat seniorów, zadowolenia z życia a także na temat popularnego Twittera.

W tym numerze nie zabrakło Kalenderblatt, w którym zaprezentowane są ciekawe wydarzenia mające miejsce w miesiącach wrzesień / październik. Ważna informacja dla miłośników książek dotyczy targów we Frankfurcie.

Dział Leute rozpoczyna artykuł oscylujący nadal w tematyce literatury, czyli „Eva Zeller”. Dotyczy życia i twórczości poetki i powieściopisarki.

Kolejny artykuł „Die Bibelübersetzung von Martin Luther” z działu Kultur dotyczy Biblii. Wiele ciekawych informacji poszerzających wiedzę między innymi na temat wersji, którą w 1522 roku przetłumaczył Martin Luther.

Pierwszy artykuł z działu Gesellschaft „Wie religiős sind die Deutschen?” dotyczy między innymi różnych religii występujących w Niemczech.

Artykuł „Mit ERASMUS in die Welt hinaus” z działu Gesellschaft jak sam tytuł wskazuje dotyczy podróży z Erasmusem. To duża szansa dla młodych ludzi na to, by poznać inne kraje, języki, nawiązać kontakty, zwiększyć pewność siebie.

Dział Grammatik to „Der Null-Artikel”, czyli rodzajnik zerowy, a co za tym idzie – możecie dowiedzieć się, w jakich sytuacjach nie jest stosowany żaden rodzajnik.

Na słodko jest dział Kochecke. Artykuł „Baumkuchen” dotyczy ciasta, które jest bardzo popularne w różnych krajach, także u nas, czyli sękacza. Poza przepisem można przeczytać na temat pochodzenia tego smakołyku.

Dział Reise to podróż wraz z artykułem „Lutherstadt Wittenberg – wo Vergangenheit und Gegenwart aufeinander treffen” do pięknego i historycznego miasta.

Lektura Deutsch Aktuell 84/2017 już za mną i po raz kolejny artykuły zawarte w magazynie dostarczyły mi szeregu informacji oraz słówek i zwrotów do nauki. To estetycznie wydane, ciekawe i przydatne w nauce języka niemieckiego czasopismo, w którym poruszane są bardzo różne tematy. Tradycyjnie trudne słowa zostały oznaczone i przetłumaczone, a ze strony internetowej dwumiesięcznika można pobrać pliki audio z połową artykułów (po podaniu kodu) oraz listę słówek z tego wydania.