„Doskonała pomyłka” Katie Agnew

Doskonała_pomyłkaTytuł: Doskonała pomyłka
Autor: Katie Agnew
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 472

Naszyjnik z pereł to marzenie niejednej kobiety. Dla Tilli Beaumont stanowił on jedną z cenniejszych rzeczy, ale nie tylko ze względu na jego wartość pieniężną, ale sentymentalną. Niestety zaginął wiele lat wcześniej i nie udało się go odzyskać. Kobieta zaczyna pisać listy do wnuczki Sophie Beaumont-Brown, z którą reszta rodziny nie utrzymuje kontaktu. W listach tych snuje opowieść o swoim życiu oraz o naszyjniku, którego historia sięga minionych lat. Każda z tych pięknych, lśniących i niepowtarzalnych pereł z naszyjnika wiąże się z pewną tajemnicą i splata w intrygujący sposób losy osób z różnych kultur i czasów. Czy Sophia odkryje znaczenie naszyjnika? Czy uda się jej dowiedzieć, co z nim się stało?

Okładka kojarzyła mi się z lekką, niewymagającą lekturą i takie wobec książki miałam oczekiwania. Treść okazała się dla mnie zaskoczeniem, mimo poznanego wcześniej zarysu fabuły. Początek, czyli właściwie pierwszy rozdział, w którym czytelnik poznaje Sophie i jej przyjaciela Hugo, nie wzbudził we mnie entuzjazmu. Dwie dorosłe osoby, których życie toczy się głównie wokół imprez i dobrej zabawy, wywołujące skandale i lubiące lekkie życie najlepiej nie na swój koszt. Okazało się jednak, że warto było czytać dalej, gdyż za tą pozorną fasadą kryje się wiele różnych problemów i życiowych zakrętów. Przedstawienie Sophie w ten sposób pozwala też lepiej zrozumieć jej nastawienie do życia oraz obserwować stopniową przemianę, jaka w nim następuje. Każdy kolejny rozdział książki przyciąga i zaciekawia, odkrywając rąbki tajemnic związanych z naszyjnikiem, ale też rodziną Sophie.

„Wyjęła perłę z muszli i ścisnęła ją w dłoni, jej znękane ciało wpadło do wody i ruszyła, jak miała nadzieję, w stronę domu. Gdy fale zakrywały jej głowę, myślała wyłącznie o dwóch osobach – Yoshiro i Aiko – które były całym jej światem.” str. 223

W powieści splecione są losy różnych osób. Niektóre łatwo powiązać, inne początkowo wydają się zupełnie niezwiązane z naszyjnikiem. Takie wrażenie odniosłam w odniesieniu do Dominica. Z każdą kolejną stroną wszystko się rozjaśnia i okazuje się, że też ma swoją i to dosyć istotną rolę do odegrania, a autorka zgrabnie połączyła wszystkie historie w jedną, spójną całość.

Fabuła rozgrywa się w barwnej scenerii. Na uwagę zasługuje też tło społeczno – obyczajowe. Autorka roztacza klimat dawnych czasów: życia brytyjskiej arystokracji, ale też trudy codzienności poławiaczek pereł w Japonii. Zderzenie dwóch skrajnych światów, innych systemów wartości, potrzeb, oczekiwań. Coś, co dla jednych jest oczywiste i proste dla innych jest nieosiągalne lub wymaga ogromnego poświęcenia. Na kanwie ciekawych wydarzeń autorka roztacza atmosferę minionych czasów, ale też współczesności. Czułam się jakbym uczestniczyła w wydarzeniach, gdy Tilli weszła z ojcem do sklepu w Asprey, gdzie dystyngowany pan Fitzroy prezentuje niezwykłą, piękną biżuterię, wysadzaną rzadkimi kamieniami. Po chwili wraz z poławiaczką pereł, amą o imieniu Manami oglądam głębiny w poszukiwaniu tych rzadkich i cennych klejnotów. W następnym momencie wracałam do współczesności. Wszystko  spaja jeden naszyjnik, który w pewien sposób odmienił losy wielu osób i ma intrygującą historię.

Pośród wielu różnych wydarzeń wyłania się obraz ludzi, którzy niezależnie od pozycji społecznej borykają się z różnymi problemami. Między innymi poruszona została tematyka walki o lepsze życie, braku zrozumienia i akceptacji ze strony najbliższych, przemocy psychicznej i jej konsekwencji, zdrady, ucieczki w nałogi, ale też zaufania i miłości. Jak widać warstwa psychologiczna jest równie mocno rozbudowana i dobrze charakteryzuje poszczególnych bohaterów. Wachlarz postaci jest też całkiem spory i barwny. Hugo wydał mi się postacią dosyć schematyczną i przewidywalną. Miałam wrażenie, że jego rola nie do końca jest określona. Sophia często wywoływała mieszane uczucia. Najwięcej sympatii wzbudziła Manami, ale też Matilda Beaumont, a z postaci męskich Dominic.

„Doskonała pomyłka” to klimatyczna opowieść, splatająca losy osób z różnych czasów i miejsc. Wzbudza ciekawość i wiele emocji. Tytuł też nie jest przypadkowy, a raczej dobrze przemyślany, co wyjaśnia się pod koniec książki. Rozpoczynając lekturę nie spodziewałam się tego, co skrywa a muszę przyznać, że okazała się piękną, życiową i wielowątkową opowieścią.

„Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi” Gill Hasson

Jak_sobie_radzić_z_trudnymi_ludźmiTytuł: Jak sobie radzić
z trudnymi ludźmi
Autor: Gill Hasson
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 176

Każdego dnia spotykamy wiele osób w komunikacji miejskiej, na ulicy, w szkole, pracy, sklepie, czy też innym publicznym miejscu. Czasem nawet krótkotrwałe relacje mogą wzbudzić frustrację i popsuć humor na resztę dnia. Jeszcze gorzej, gdy na trudną osobę trafi się w życiu osobistym, czy zawodowym. W takim przypadku często nie bardzo jest możliwość zerwania kontaktu, czy robienia ciągłych uników. Warto zrozumieć, z czego wynikają różne zachowania, niekoniecznie jawnie agresywne, ale równie męczące. Warto też dowiedzieć się więcej na temat możliwych sposobów reakcji, by lepiej w takich sytuacjach sobie poradzić. Nasze samopoczucie zależy od nas i zmiana nastawienia oraz umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach to dobry początek na drodze do czerpania większej radości z życia.

Gill Hasson – nauczycielka, doświadczona trenerka w dziedzinie rozwoju osobistego prowadząca szkolenia i treningi. Jest autorką kilku książek dotyczących tej tematyki.

W życiu każdej osoby zdarzają się kontakty z trudnymi osobami, często niespodziewane, na które nie mamy wpływu. Nie każdy równie dobrze radzi sobie w konfliktowych sytuacjach, chociaż nie da się ich całkiem uniknąć. Można jednak wyćwiczyć pewne zachowania i małymi krokami wzmacniać pewne cechy, które pozwolą mieć większą kontrolę nad zaistniałą sytuacją i poczucie większego sukcesu, zamiast frustracji. Do tego może posłużyć ta książka.

Autorka podzieliła poradnik na trzy główne części. Pierwsza zawiera nieco teorii, która pozwoli lepiej zrozumieć różne zachowania, a zrozumienie może prowadzić do lepszego radzenia sobie z nimi. W tej części przedstawione są też różne typy zachowania trudnych ludzi, które nie zawsze muszą być jawnie agresywne, czy wrogie. W tym miejscu można również przeanalizować własne reakcje na stresujące sytuacje.

„Wzięcie odpowiedzialności za własne reakcje na trudne osoby pomoże ci lepiej sobie z nimi radzić. Dlaczego? Dlatego, że jeżeli bierzesz odpowiedzialność za własne reakcje, to – tak jak ze wszystkim, za co odpowiadasz – przejmujesz nad nimi kontrolę, możesz nimi kierować i na nie wpływać.” str. 34 – 35

W części drugiej autorka zawarła szereg wskazówek dotyczących prawidłowej oceny sytuacji i właściwej reakcji w konfliktowych sytuacjach. Porady te można od razu zastosować w praktyce, by wyćwiczyć różne reakcje, wzmocnić pewność siebie oraz stopniowo zwiększać asertywność. Wskazówki dotyczą jasnego określenia celu, prawidłowego działania i tego, co należy robić a także mówić, ale tez jak nie należy się zachowywać, by niepotrzebnie nie pogorszyć sytuacji.

Trzecia część to sposoby na poradzenie sobie z osobami niemożliwymi do zniesienia, a takie też możemy spotkać.

Książka napisana jest lekko, ciekawie i znajduje się w niej wiele przykładów umożliwiających lepsze zrozumienie tematu. Mieszane uczucia natomiast wzbudza jej objętość. Myślę, że niektóre z problemów można by szerzej omówić, podając więcej praktycznych ćwiczeń, a nie tylko ogólny zarys.

„Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi” to niewielkich rozmiarów poradnik, który pozwala lepiej zrozumieć niektóre zachowania, a tym samym lepiej na nie reagować, mniej się denerwować i mniej zatruwać sobie życie negatywnymi emocjami. Jak autorka trafnie stwierdziła, to nie inni ludzie kształtują nasze emocje tylko robimy to sami. Poradnik nie wyczerpuje tematu, ale może być dobrym początkiem do jego zgłębiania. Do tego bardzo spodobała mi się okładka.

English Matters: I love British English

EM_23_2017Tytuł: English Matters:
I love British English
Numer: 21/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

Nowe wydanie specjalne magazynu English Matters poświęcone zostało brytyjskiej odmianie języka angielskiego. Zajrzyjmy więc do środka, by przekonać się co ciekawego na ten temat przygotowała redakcja.

Dział People and Lifestyle rozpoczyna artykuł „Noble Nuances – Behaviour of the Aristocraty” na temat zachowania, zwyczajów oraz życia arystokracji tego kraju. Które zwyczaje przetrwały do dziś?

W tym dziale znajdziecie jeszcze artykuł „The Great Language Mosaic”. Rebecca Mason odpowie na wiele pytań na temat nowoczesnej, brytyjskiej odmiany języka angielskiego. Nie zabrakło ciekawostek, zabawnych faktów i wskazówek.

Dział Culture przyciągnie pewnie miłośników książek, gdyż w artykule „Modern Brit Lit – Still Trail–Blazing” znajdziecie informacje na temat brytyjskiej literatury i zmian, które w niej następowały wraz z upływem kolejnych lat. Która książka została zekranizowana i podbiła serca czytelników?

Dział Conversation Matters to interesujący artykuł „Just like a Brit” a w nim między innymi na temat charakterystycznych cech Brytyjczyków. Jest też coś na temat popularnych seriali, wśród których gości Sherlock.

Artykuł „Received Pronunciation – a Posh British Accent” z działu Language dotyczy istotnego elementu podczas nauki języka obcego, czyli poprawnej wymowy i akcentu. Można dowiedzieć się na temat charakterystycznych cech wymowy dla tej odmiany języka angielskiego oraz poznać szereg wskazówek dotyczących poprawnej wymowy.

Kolejny artykuł z tego działu, czyli ”Iconic British English” przybliża formalne i nieformalne słownictwo dla tej odmiany języka angielskiego.

Dział Travel zachęca do lektury ciekawym artykułem „British English and Its Bastions”, z którym czytelnik może wyruszyć w podróż do charakterystycznych i wartych odwiedzenia miejsc w Anglii, jak chociażby Berkshire, czy Buckinghamshire.

Wspomnę jeszcze o artykule „In Motion: British English on the Big Screen” z działu Leisure, w którym znajduje się garść informacji na temat tej odmiany języka angielskiego ale na dużym ekranie. Oglądanie filmów może bardzo przysłużyć się rozwojowi języka obcego i ćwiczeniu wymowy.

Wydanie specjalne English Matters 21/2017 w całości dotyczy brytyjskiej odmiany języka angielskiego. Dużo w nim wskazówek, ciekawostek, nowych słówek i zwrotów. Poza wymienionymi przeze mnie artykułami są też inne, które być może Was bardziej zainteresują. Lista słówek oraz połowa artykułów w postaci plików audio dostępne są do pobrania na stronie internetowej dwumiesięcznika (do pobrania plików mp3 niezbędny jest kod z czasopisma).

„Gdzie jest skrzynia z karabinami?” Artur Pacuła

Tytuł: Gdzie jest skrzynia z karabinami?
Autor: Artur Pacuła
Wydawnictwo: Dream Books
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 358

Wakacje, to czas na przygodę, odpoczynek i spotkania ze znajomymi. Niestety nie zawsze układa się po naszej myśli. Igor zupełnie inaczej wyobrażał sobie ten czas. Okazało się, że czeka go lato w mieście, a dokładniej podróż do Katowic do wujka, którego będzie dopiero poznawał. Perspektywa raczej mało ciekawa, chociaż jego znajomi z grupy wspinaczkowej uważają, że nie musi być tak źle i w tak dużym mieście  z pewnością znajdzie się coś interesującego. Czy faktycznie tak będzie? Czy w Katowicach można też przeżyć wielką przygodę?

To druga książka w dorobku literackim autora. Pierwsza „Gdzie jest korona cara?” ukazała się w 2015 roku i zyskała pozytywne recenzje a także drugie miejsce w konkursie na najbardziej samochodzikową książkę roku.

Powieść skierowana jest do młodzieży i dla mnie od samego początku była niczym sentymentalna podróż w przeszłość, do czasów, gdy wszystko wydawało się możliwe, w zasięgu ręki. Do lat, w których czekało się na dwa miesiące wakacji i wiązało z nimi nadzieję na dobrą, beztroską zabawę. Co ciekawego znajdziecie w tej lekturze?

Obóz wspinaczkowy dostarczył Igorowi wielu wrażeń i w porównaniu z tym wakacje w mieście wydawały się zupełnie nieciekawe. Katowice też nie kojarzyły się chłopcu z żadną wartą uwagi zagadką. Nie mając innego wyjścia i nie chcąc sprawić zawodu ojcu, który ma i tak własne problemy, chłopak wyrusza do Katowic, w których to ma na niego czekać wujek. Na miejscu, zamiast wujka niemal od razu poznaje Krzyśka, dzięki któremu wszelkie obawy dotyczące nudy mijają. Przed Igorem staje kolejna zagadka do rozwikłania. Tym razem dotyczy skrzyni z karabinami. W celu zgłębienia jej tajemnicy trzeba będzie rozszyfrować stare wiadomości, zmierzyć się z kimś mało przyjemnym oraz przeszukać miejsca, do których dostęp nie jest łatwy. W tym trudnym zadaniu pomoc niosą znajomi z grupy wspinaczkowej, czyli Ala, Monika i oczywiście impulsywny Miras. Jak ta przygoda się zakończy?

Dużym walorem tej powieści jest przybliżenie czytelnikom historii Śląska. Autor w przystępny sposób opowiada między innymi o powstaniach, które miały tu miejsce oraz wielu innych, ważnych wydarzeniach związanych z tym regionem. Dobry pomysł na zainteresowanie historią i poszerzenie wiedzy, którą z książki bardzo szybko się wyławia.

Kolejnym walorem są bohaterowie. Wiadomo, że inaczej powieść odbierze młodszy czytelnik, gdyż to do niego jest kierowana, lecz lektura tej książki dla mnie również stanowiła miłą podróż. Autor dobrze przedstawił grupkę żądnych przygód znajomych z obozu wspinaczkowego oraz ich relacje rodzinne i problemy. Wśród nich poza głównym bohaterem mocno zaznacza się kolega Miras. Wspomnieć należy też o Krzysztofie i jego dziadku, a także nauczycielu historii Marcinie Krygier, zwanym Bossem oraz wujku Michale, młodym, ale rozpoznawalnym himalaiście.

Autor porusza też trudniejsze tematy, jak chociażby utratę pracy przez jednego z rodziców, niesłuszne oskarżenie, konsekwencje nieprzemyślanych zachowań, rozłąkę z rodziną, ucieczkę przed przeszłością, czy też podejmowanie pochopnych decyzji. Wszystko to przeplata się w ciekawej, dynamicznej i pełnej charakterystycznych postaci opowieści.

„Gdzie jest skrzynia z karabinami?” to ciekawa, pełna przygód i tajemnic przeszłości podróż. Język powieści dostosowany jest do wieku odbiorców a autor kreśli wydarzenia z rozmachem okraszając je ciekawymi dialogami. W książce znajduje się też sporo interesujących rysunków, które uzupełniają treść. W moim przekonaniu największym atutem tej powieści jest przedstawienie w intrygujący i lekki sposób historii związanej ze Śląskiem. To godna polecenia lektura.

„Szeptane opowieści” Anna Dutkiewicz

Szeptane_opowieściTytuł: Szeptane opowieści
Autor: Anna Dutkiewicz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 336

„Szeptane opowieści” to sklepik przyciągający klimatem, prowadzony przez Magdę. Miejsce, w którym docenia się niezwykłe prace artystów rękodzielnictwa, ale też w którym każdy klient czuje się wyjątkowo. Magda wraz ze swoim pracownikiem Piotrem podróżują w różne zakątki kraju, by odkrywać nowe, piękne prace oraz wrażliwych i interesujących ludzi, którzy je tworzą. Ich historie wplecione są we wszystko, co tworzą i właścicielka sklepu nie potrafi przejść obojętnie obok różnych tragedii, które im się przydarzają. Stara się pomóc w miarę swoich możliwości. Niestety w życiu osobistym nie układa się po jej myśli. Magda jest osobą stroniącą od konfliktów, co sprawia, że często tkwi w impasie i wiele spraw nie potrafi zakończyć. Jedną z nich jest skomplikowany związek z byłym mężem. To dopiero początek jej problemów. Na jej drodze zaczynają stopniowo piętrzyć się trudności. Czy jej niezdecydowanie minie? Czy spojrzy przed siebie bardziej optymistycznie i zawalczy o własne szczęście?

Anna Dutkiewicz – pedagog, instruktorka szachów. Prowadzi dwa blogi kulinarne: tosmakuje.blogspot.com oraz fit-appetit.blogspot.com. Miłośniczka dobrego jedzenia, fotografii oraz wschodnioeuropejskiego rękodzielnictwa.

Sklepik z duszą, do którego klienci wracają by porozmawiać, napić się herbaty i zakosztować ciasta oraz kupić coś niepowtarzalnego, pięknego, wykonanego ręcznie z dbałością o każdy detal, z pasją. Takie miejsce to marzenie wielu osób, szczególnie wykonujących prace artystyczne. Annie Dutkiewicz udało się na kartach powieści wyczarować takie miejsce, które w dodatku przedstawione jest realistycznie i przyciąga uwagę. Sama chętnie do tego sklepiku bym zajrzała, by poznać jego właścicielkę i pracownicę Bogusię. „Szeptane opowieści” w skrócie „SZOP” zapada w pamięci.

„Sama stworzyła to miejsce, tchnęła w nie życie i nic nie napawało jej większą dumą niż fakt, że była w stanie samodzielnie się utrzymać z czegoś, co dawało jej tyle radości i satysfakcji”. str. 16

Fabuła jest ciekawa i poprowadzona z lekkością. Przeplatają się w niej różne życiowe wydarzenia. Nieudany związek, utrata bliskiej osoby, samotność, trudne wspomnienia, nowy początek, przyjaźń, oszustwo i zdrada. Autorka ukazuje jak ważni są w trudnych chwilach ludzie, czasem zupełnie obcy a jednak życzliwi i pomocni. Widać też, jak czasem pochopnie można kogoś ocenić, czy też błędnie zinterpretować sytuację, co może nieść za sobą poważne konsekwencje i wiele bólu.

Opowieść w głównej mierze dotyczy Magdy, ale poznajemy też wiele historii różnych artystów, u których kobieta się zaopatruje w niepowtarzalne przedmioty. Ich losy poruszają i dodają tego składnika, dzięki któremu można poczuć wiele emocji płynących z lektury. Pani Eugenia, Leszek, czy Krystian na dłużej zagoszczą w mojej pamięci. Magda czasem wzbudza mieszane uczucia, czego przyczyną jest jej niezdecydowanie i brak chęci do rozwiązywania trudnych sytuacji, ale każdy ma przecież jakieś słabości. Z drugiej strony jej zaangażowanie, życzliwość i bezinteresowność sprawiają, że wzbudza sympatię.

W książce cały czas coś się dzieje, ale w tym wypadku to nie akcja jest najważniejsza a sam klimat opowieści. Czytając czuje się wiele pozytywnych emocji. Chce się wierzyć w to, że są tak pozytywnie zakręceni ludzie, chętni do pomocy, wrażliwi, przyjaźni. Trudno przewidzieć, jakie niespodzianki los szykuje dla każdego, lecz dobrze mieć nadzieję na to, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i zawsze jest dobry moment na nowy początek. Czasem tylko w ten sposób, w oderwaniu od przeszłości można poskładać swoje życie i z większą nadzieją spojrzeć w przyszłość.

„Szeptane opowieści” to klimatyczna, godna polecenia i życiowa powieść, trafiająca prosto do serca. Pełna jest barwnych postaci, różnych emocji i życiowych zakrętów. To jedna z tych książek, które rozjaśniają szare dni i dodają otuchy, gdy czarne chmury zbierają się nad głową. Niejako na deser, czyli na zakończenie autorka umieściła kilka przepisów na potrawy przygotowywane przez bohaterki, a wśród nich jeden, który wypróbuję w pierwszej kolejności, czyli puszysty sernik z malinami.

English Matters 63/2017

EM_63Tytuł: English Matters
Numer: 63/2017
Wydawnictwo: Colorful Media

Barwna i zabawna okładka nowego numeru English Matters oraz temat przewodni tego wydania od razu zwróciły moją uwagę. Czas więc na kolejną lekcję języka angielskiego.

Dział People and Lifestyle rozpoczyna artykuł „A Pinf of Apples” a w nim znajdziecie szereg informacji na temat cydru i jego właściwości.

Kolejny artykuł dotyczy ciekawej osoby, czyli Rosy Parks. O jej dzieciństwie, doświadczeniach zawodowych, przekonaniach i przede wszystkim odwadze w walce o prawa człowieka.

Pierwszy artykuł z działu Culture „BAFTA: British Film Royalty” zainteresuje pewnie miłośników filmów. Dotyczy angielskiej nagrody, którą przyznaje się w dziedzinie filmu, a która powstała w 1949 roku. Ceremonia wręczenia nagród odbywa się w Londynie i ma miejsce w lutym.

Artykuł, który szczególnie mnie zainteresował „England – the Animal Kingdom”  też z działu Culture dotyczy naszych czworonożnych przyjaciół, czyli psów. Sporo w nim ciekawostek. Można dowiedzieć się chociażby, jakie są najbardziej popularne rasy psów w tym kraju, czy poznać ciekawe idiomy związane z tą tematyką.

W dziale Language znajdziecie artykuł „Time to Talk About Time” a w nim przydatne informacje na temat różnic w znaczeniu „on time” i „in time”.

Dział Science to tradycyjnie intrygujący artykuł, tym razem na temat ludzkiego organizmu. W artykule „Bodily Woes” znajduje się wiele ciekawych informacji, jak chociażby na temat ewolucyjnych faktów oraz przewidywań dotyczących przyszłości i tego jak może wówczas wyglądać człowiek. Które jego cechy ewoluują?

W dziale Travel, w artykule „Bewitched with Salem” można odwiedzić klimatyczne i przyciągające miasteczko Salem. Mi kojarzy się od razu z książką Stephena Kinga, którą czytałam bardzo dawno temu, lecz pamiętam do dziś. W artykule można przeczytać na temat historii tego miejsca, opowieści z nim związanych oraz niepokojących wydarzeniach. Z pewnością miejsce warte odwiedzenia.

Magazyn English Matters 63/2017 po raz kolejny spełnił swoje zadanie, czyli dostarczył informacji z różnych dziedzin w przystępnej formie, pozwalając na rozwijanie języka angielskiego i naukę nowych słówek i zwrotów. Do tego numeru można pobrać ze strony wydawnictwa darmowy dodatek „Essential linking words” oraz tradycyjnie listę słówek w formacie pdf  i połowę artykułów w formie plików audio do odsłuchania (po podaniu kodu). Zachęcam do poznania wspomnianych przeze mnie artykułów, ale także pozostałych z tego wydania.

„Damskie laboratorium. Przepisy na domowe kosmetyki” Angelika Gumkowska

Damskie_laboratoriumTytuł: Damskie laboratorium.
Przepisy na domowe kosmetyki
Autor: Angelika Gumkowska
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 304

Kosmetyki naturalne są coraz bardziej doceniane i popularne. Niestety ich ceny często są dosyć wysokie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w prosty sposób cieszyć się w domu zarówno naturalnymi kosmetykami jak i oszczędnościami. Wystarczy na początek pomocna publikacja i trochę chęci, a może stać się to początkiem ciekawej przygody we własnym, damskim laboratorium.

Angelika Gumkowska – chemik, autorka książki „Laboratorium w szufladzie. Chemia”. Wolny czas dzieli na swoje zainteresowania, czyli między innymi rękodzieło i różne projekty artystyczne.

Zaciekawiła mnie koncepcja tej książki. Każdy przecież używa kosmetyków. Jedni w większej ilości, inni mniejszej. Nie sądziłam, że w prosty sposób można samemu przygotować krem, czy chociażby pomadkę. Ważne w tym wszystkim jest jeszcze to, że będziemy dokładnie znać skład takiego kosmetyku.

Książka została podzielona na trzy części. Każda z nich jest równie istotna. Wiem, że pewnie od razu każdy chciałby poznać receptury i zacząć działać, lecz by tak się stało najlepiej w pierwszej kolejności się do tego przygotować. Takie wprowadzenie stanowi część pierwsza. To w niej znajduje się wiele informacji na temat tego, w jaki sposób należy zacząć. W tym miejscu można przeczytać na temat zalet naturalnych produktów, rodzajów certyfikatów ekologicznych, sposobie rozpoznawania dobrych kosmetyków w sklepach, prawidłowym myciu rąk i jego znaczeniu oraz sposobie przechowywania i terminach ważności kosmetyków naturalnych. W końcu także o elementach niezbędnych do rozpoczęcia pracy.

Po dobrym przygotowaniu czas na drugą część, czyli konkretne receptury. Każdy z przepisów zawiera na wstępie opis właściwości kosmetyku. Dalej potrzebne składniki i sprzęt a także dokładny opis wykonania. Receptur jest spory zbiór i z różnych typów kosmetyków, poczynając od kremów i balsamów, maseczek, szamponów, poprzez pomadki i kosmetyki do kąpieli, kończąc na mydłach i perfumach. Sporo z nich planuję wypróbować, a w pierwszej kolejności lekki krem z gliceryną i olejem kokosowym. Świetnie wyglądają też kolorowe mydełka, które można przygotować chociażby na prezent.

Ostatnia i najkrótsza część jest dopełnieniem całości, czyli informacjami dodatkowymi. W tym miejscu znajdują się dokładne dane dotyczące certyfikatów ekologicznych i słownik składników z dokładnym opisem.

Publikacja została przygotowana w sposób przejrzysty, przystępny i równocześnie skrupulatny. Dobrej jakości papier oraz zdjęcia dodatkowo uprzyjemniają lekturę. Wiedza w niej zawarta i łatwość odbioru zachęcają do stworzenia w domu własnego damskiego laboratorium.

„Damskie laboratorium. Przepisy na domowe kosmetyki” to kompendium wiedzy w pigułce, umożliwiające rozpoczęcie własnej przygody z kosmetykami domowej roboty. Informacje zawarte w publikacji są wystarczające do tego, by w domowym zaciszu przygotowywać różnego rodzaju kosmetyki. Są nawet przydatne linki oraz adresy sklepów internetowych, w których można zakupić potrzebne składniki. Publikacja może stanowić też świetny prezent dla osób interesujących się tą tematyką.

„MMA Fighter. Walka” Vi Keeland

WalkaTytuł: MMA Fighter. Walka
Autor: Vi Keeland
Seria: MMA Fighter (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 344
Data premiery: 31.03.2017

MMA to bardzo brutalny sport. W trakcie walki wiele może się wydarzyć. Potrzeba siły charakteru, odwagi i ogromnej samodyscypliny by w takim sporcie osiągać dobre wyniki. Jedna walka może sprawić, że wszystko zaczyna wyglądać inaczej i zmienia znaczenie, o czym przekonał się Nico Hunter. Mężczyzna nie potrafi pogodzić się z przeszłością. Gdy poznaje Elle, piękną i elegancką prawniczkę prowadzącą dosyć schematyczny i poukładany tryb życia, wraca cząstka tego, kim kiedyś był. Czy to wystarczy by pozytywniej spojrzeć w przyszłość? Czy dwie tak różne osoby mogą znaleźć wspólny język?

Do tego typu literatury podchodzę dosyć ostrożnie. Stała się dosyć popularna, lecz moje poprzednie próby czytania książek z tego gatunku często kończyły się fiaskiem. Co jakiś czas ponawiam próby i z takim przekonaniem sięgnęłam po tę powieść. Jak wypadła?

Z początku poznajemy Elle i jej życie. Kobieta pod otoczką kontroli skrywa mroczny sekret, który niestety nie daje spokoju. Nie pomaga dobra praca, przystojny mężczyzna, eleganckie mieszkanie. Wszystko to razem daje złudne poczucie stabilizacji i szczęścia, pod którymi czają się chaos i bolesne wspomnienia. Przeszłość zatruwa jej każdy kolejny dzień. Podobnie jak Nico nie może pogodzić się z tym, czego i tak nie może już w żaden sposób zmienić. Każde z nich w inny sposób radzi sobie z problemami. Różni ich niemal wszystko. Czy jest w tym jakiś wspólny mianownik poza trudnymi wspomnieniami?

„W moim umyśle, mimo że jest południe, cienie mojej przeszłości przerastają mnie. Unoszą się nade mną. Nie mogę przed nimi uciec.” str. 29

Narracja jest pierwszoosobowa, dzięki czemu można lepiej poczuć rozterki głównych bohaterów. Prowadzona jest z dwóch perspektyw, zarówno przez Elle jak i Nico. Lepiej to obrazuje różnice postrzegania wydarzeń oraz charakterów tej dwójki. Lepiej też można poznać ich myśli i poczuć emocje.

Fabuła w głównej mierze jest przewidywalna, lecz to nie przeszkadza. Nie wszystkie karty zostają odsłonięte od razu. Sekret Elle jest odkrywany stopniowo. W książce nie brak mocniejszych akcentów, jest też szczypta pikanterii, ale wszystko to jest wyważone i nie razi. Nie sądziłam, że tak będzie, ale książkę przeczytałam w jeden dzień, gdyż napisana jest lekko i nasycona emocjami. Czas przy niej płynie bardzo szybko.

Bohaterowie wzbudzają sympatię i są dobrze zaprezentowani. To takie trochę zderzenie dwóch światów. Elle, z pozoru panująca nad sytuacją silna kobieta, pewna siebie, chociaż w jej sercu jest zadra, która uwiera. Nico, siła mięśni i charakteru, pod którymi skrywa się też wrażliwość. Walczy na ringu, ale też z samym sobą. Poza Elle i Nico, z postaci drugoplanowych na uwagę zasługują Vinny i Preach, ale też przystojny William. Dodają oni kolorów opowieści i dobrze do niej pasują.

„MMA Fighter. Walka” to książka, którą czyta się bardzo szybko i z przyjemnością. Lektura, która pozwala oderwać się od rzeczywistości, przeżywając wydarzenia z życia głównych bohaterów, ich lepsze i gorsze chwile. Dwójki ludzi, nad którymi ciąży przeszłość i każdego dnia toczą wewnętrzną walkę, często będąc na pozycji przegranej. Może tym razem coś się zmieni? Udany pierwszy tom cyklu. Czekam na kolejny.

„Całkiem obcy człowiek” Rebecca Stead

Ktoś_całkiem_obcy1Tytuł: Całkiem obcy człowiek
Autor: Rebecca Stead
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 328

Prawdziwa przyjaźń nie zdarza się często a jak już przyjdzie to należy ją pielęgnować, gdyż nie raz jest poddawana próbom. Bridge, Tabitha i Emily są przyjaciółkami od najmłodszych lat, mają do siebie zaufanie, wspierają się w trudnych momentach. Każda z nich jest inna, ma swoje plany i pragnienia, gorsze i lepsze dni. Nic nie przygotowuje nastolatek na wir niespodziewanych wydarzeń i zmian, które nastąpią w ich życiu. Jedna nawiązuje nietypową relację z chłopakiem. Druga angażuje się w akcje feministyczne. Trzecia miała poważny wypadek, po którym zmieniło się jej spojrzenie na świat i próbuje zrozumieć tego znaczenie. Czy mimo wielu różnic i w obliczu trudnych wydarzeń ich przyjaźń przetrwa?

Rebecca Stead – amerykańska pisarka literatury dla młodzieży. Jej powieści zyskują dużą popularność i zdobywają nagrody oraz wysokie miejsca na listach bestsellerów.

Od samego początku książka przyciąga lekkim stylem i ciekawymi tematami, które porusza. Skierowana jest do młodzieży i oscyluje wokół problemów, które mogą dotyczyć nastolatków. Nie jest przesłodzona, nie ma w niej fałszu a raczej aktualne tematy. Wiele przedstawionych w niej sytuacji może wydarzyć się w rzeczywistości a czytanie na ten temat może stanowić przestrogę i równocześnie ukazać inne spojrzenie na trudną, ale nie niemożliwą do rozwiązania sytuację. Autorka stara się też pokazać, jak łatwo można wyolbrzymiać pewne problemy, których pokonanie może okazać się dużo prostsze, niż myśleliśmy. Strach ma wielkie oczy. Poruszony został też temat mierzenia się z konsekwencjami swoich czynów i słów oraz wpływu opinii innych na nasze samopoczucie i życie. Nie ma prostych i oczywistych wyborów. Nie zawsze nasze decyzje są przemyślane i nie wszystkim się będą podobały. Świat nie jest czarno biały, ale pełen różnych barw, także tych ciemnych i ponurych. Od nas samych zależy, w jakiej barwie będzie każdy kolejny dzień.

„Gdyby twoja mama tu była, powiedziałaby ci, że to wszystko nie jest takie okropne. Powiedziałaby, że pamięta, jak sama była młoda. Że liceum to skomplikowana sprawa. Że przyjaciele to skomplikowana sprawa. Że to wszystko nie jest tak ważne, jak się wydaje. Dlatego do niej nie dzwonisz.” str. 263

Autorka poruszyła szereg trudnych tematów, wśród których jest rozwód rodziców, pierwsze uczucia, utrata zaufania, zawiść, chęć pozyskania aprobaty otoczenia. Wplecione są wydarzenia takie jak wysyłanie swoich zdjęć i konsekwencje takiego zachowania, nieprzemyślane zakłady, celowe ośmieszanie kogoś z grupy. Jak wiele jest postaci, tak dużo jest historii, które splatają się w tej książce.

Pozostając przy bohaterach to muszę stwierdzić, że jest ich całkiem sporo. Czasem gubiłam się w ich opowieściach. Pisarka zgrabnie wykreowała poszczególne postacie, nadając każdej różne cechy charakteru. Nie są bez wad, a wręcz przeciwnie, jak każdy popełniają błędy. Jak w prawdziwym życiu czasem czują się zagubieni, samotni, innym razem szczęśliwi. Czasem w ich oku zakręci się łza, innym razem na ustach gości uśmiech. Najmocniej odbierałam emocje Bridge i Emily. Uwagę zwracają też Adrienne i Jamie. Ciekawa gromadka.

„Całkiem obcy człowiek” to powieść skierowana do młodzieży, łatwa w odbiorze, chociaż poruszająca trudne i aktualne problemy. Czyta się ją szybko, a rozpiętość poruszonych w niej tematów zaskakuje. Jest w niej miejsce na przyjaźń i przebaczenie, jest też miejsce na trudne decyzje, kłamstwo i zdradę. Paleta różnych barw życia.

„Soraya” Meltem Yilmaz

SorayaTytuł: Soraya
Autor: Meltem Yilmaz
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 232

Poczucie bezpieczeństwa, spokoju i wszystko to, co czyni człowieka szczęśliwym można utracić w jednej chwili, tak jak to się stało w przypadku Sorayi. Dziewiętnastoletnia dziewczyna traci dach nad głową i bliską sercu osobę. Trafia z Syrii do obozu dla uchodźców w Turcji wraz z matką i ciężko rannym ojcem. Bez dobytku, pieniędzy, ale jeszcze z iskierką nadziei na lepszą przyszłość. Nadzieja ta szybko znika, gdy Soraya poznaje realia, w których przyjdzie jej żyć. Dla dobra rodziny ma zostać wydana za mąż, za mężczyznę starszego od niej o trzydzieści lat. Niemal na miejscu okazuje się, że będzie drugą żoną. To nie koniec tragedii w jej życiu. Gdy już wszystko jakoś zaczyna się układać po raz drugi los mocno ją doświadcza i zmusza do kolejnego wyboru.

Meltem Yilmaz – turecka dziennikarka i pisarka. Jej artykuły często dotyczą ludzi będących w trudnej sytuacji życiowej. „Soraya” jest jej debiutem powieściowym, dla którego inspiracją stały się prawdziwe wydarzenia.

Po debiuty literackie sięgam dosyć często, gdyż zawsze ciekawa jestem ich sekretów. Do tej książki zachęciły mnie dodatkowo: ciekawy opis oraz barwna, wyrazista okładka. Co skrywają strony tej powieści?

Od pierwszych stron książkę czyta się lekko i z ciekawością. Autorka porusza w niej wiele ważnych tematów. Trudny pobyt w obozie dla uchodźców, starcia pomiędzy różnymi grupami, wyobcowanie, biedę, trudne warunki sanitarne oraz stopniowe zatracanie się w braku celu i nadziei. Ukazuje też przyzwolenie na niektóre destrukcyjne działania, które nie powinny mieć miejsca, ale ludzie czasem w akcie desperacji wierzą niewłaściwym osobom. Wszystko ma swoją cenę, w tym wypadku bardzo wysoką. Trudno wyobrazić sobie, co muszą przeżywać osoby w takiej sytuacji.

Soraya to postać, która wzbudza sympatię. Dziewczyna wykazuje się siłą i determinacją. Nie poddaje się w obliczu zagrożenia, chociaż też bywają momenty, gdy traci nadzieję. Troszczy się o rodziców i poszukuje rozwiązania z sytuacji, w jakiej się znaleźli. Małżeństwo z obcym człowiekiem ją przeraża, lecz musi spróbować. Co innego jej pozostało? Z pozoru zachowanie jej męża Murata wydało mi się przerysowane, lecz później odkryłam jak bardzo się myliłam. Wraz z kolejnymi rozdziałami obraz się wyostrza i rozjaśnia. W opowieści występuje sporo postaci, niektóre są tylko zarysowane, inne natomiast wzbudzają wiele emocji, tak jak Soraya.

W książce nie brak różnych wydarzeń, które splatają się ze sobą w jedną historię. Wydarzeń trudnych, smutnych, a czasem wzbudzających strach, czy wręcz niesmak. Język jest sugestywny i barwny, a opowieść ciekawa i poruszająca, chociaż miejscami występują pewne zgrzyty. Zakończenie – cóż, nie będę Wam o nim pisała za wiele. Pozostawia miejsce na domysły lub też otwiera kolejną część powieści.

„Soraya” to udany debiut literacki, ale przede wszystkim ciekawa, wypełniona emocjami i poruszająca trudne tematy opowieść. Książkę czyta się bardzo szybko, wzbudza emocje i ukazuje trudne wydarzenia, życiowe zakręty i ludzkie tragedie. Zapada w pamięci i warto do niej zajrzeć, mimo drobnych potknięć, na które można się natknąć.